http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

25-letni milioner z zarzutami za kościelne działki

Marcin Pietraszewski
2010-07-27, ostatnia aktualizacja 2010-07-27 23:08

155 hektarów gruntów rolnych w Świerklańcu. Z aktu notarialnego wynika, że tereny te zostały wycenione na 3,2 mln zł, czyli 2,1 zł za metr. Tymczasem zdaniem władz gminy rolnicze grunty w tamtej okolicy kosztują około 30 zł za metr. M.in. te tereny odkupił od Kościoła Tomasz D.
155 hektarów gruntów rolnych w Świerklańcu. Z aktu notarialnego wynika, że tereny te zostały wycenione na 3,2 mln zł, czyli 2,1 zł za metr. Tymczasem zdaniem władz gminy rolnicze grunty w tamtej okolicy kosztują około 30 zł za metr. M.in. te tereny odkupił od Kościoła Tomasz D.
Fot. Grzegorz Celejewski / AG

Jeden z najbogatszych Polaków wykupił atrakcyjne działki od Kościoła posługując się fikcyjnym meldunkiem w Tarnowskich Górach - twierdzi gliwicka prokuratura. Jeśli jej zarzuty się potwierdzą biznesmenowi grozi nawet dziesięcioletnia odsiadka

Sprawa dotyczy 25-letniego Tomasza D., głównego udziałowca grupy Famur, który według miesięcznika Forbes zgromadził majątek o wartości 850 mln zł, co daje mu 19 miejsce na liście najbogatszych Polaków. Gliwicka prokuratura twierdzi, że biznesmen na podstawie fikcyjnego meldunku wyłudził prawo do pierwokupu darowanych Kościołowi przez państwo ponad 200 hektarów w Świerklańcu, Świętoszowicach i Czekanowie.

- Przedstawiliśmy mu pięć zarzutów dotyczących poświadczenia nieprawdy w dokumentach oraz posługiwania się nimi przy nabywaniu kościelnej ziemi - potwierdza prokurator Michał Szułczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, która prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy obrocie kościelną ziemią.

Chodzi o grunty, jakie komisja majątkowa przy MSWiA w styczniu 2008 r. przekazała działającemu przy krakowskim zakonie albertynek Towarzystwu Pomocy dla Bezdomnych im. Brata Alberta. Miały one być rekompensatą za 65 hektarów w okolicach Krakowa, które w czasach PRL-u odebrano zakonnicom. Towarzystwo w zamian dostało działki w Świerklańcu (155 hektarów), Świętoszowicach (ok. 60 hektarów) i Czekanowie (7, 9 hektara).

Komisja uznała, że grunty w Świerklańcu warte są około 2,1 zł za metr. Gdy władze tej gminy uznały, że to skandalicznie mało, bo same sprzedawały podobne grunty po 30 zł za metr komisja odmówiła samorządowcom informacji, kto i na jakiej podstawie zrobił taką wycenę. Ciąg dalszy nastąpił wiosną 2008 r. - władze Świerklańca postanowiły odkupić od albertynek grunty i były gotowe zaoferować 6 mln zł. Wtedy okazało się jednak, że ziemia została już sprzedana za 3,5 mln zł Tomaszowi D. Rzecz w tym, że prawo pierwokupu mogli mieć wyłącznie zamieszkujący na danym terenie rolnicy indywidualni. Katowicki biznesmen twierdził, że ma taki status. W podobny sposób kupił działki w Świętoszowicach i Czekanowie.

Według gliwickiej prokuratury Tomasz D. chcąc uzyskać prawo pierwokupu kościelnych fikcyjnie zameldował się w Tarnowskich Górach. Składając wniosek o meldunek przedłożył bowiem umowę wynajmu mieszkania w bloku, w którym nigdy nie mieszkał. - Dzięki temu kupił od Towarzystwa przekazane przez komisję grunty, chociaż nie miał statusu rolnika indywidualnego - mówi prokurator Szułczyński.

Śledczy od kilku miesięcy próbowali przesłuchać Tomasza D., jednak udało się dopiero teraz, po jego powrocie ze Stanów Zjednoczonych. Po przesłuchaniu i wpłaceniu 100 tys. zł kaucji został zwolniony do domu. Grozi mu 10 lat więzienia. Nie udało się nam wczoraj z nim skontaktować, a zarzutów nie chciał komentować jego adwokat, Henryk Wcisło. Wyjawił tylko, że złożył już zażalenie na nałożoną na biznesmena kaucję. - Uważam ją za bezpodstawną, bo mój klient jest już do pełnej dyspozycji prokuratury - stwierdził Wcisło.

W gliwickim śledztwie zarzuty przedstawiono również prezesowi Towarzystwa Pomocy dla Bezdomnych im. Brata Alberta oraz rzeczoznawcy z Pszczyny, który zrobił wycenę przekazanych albertynkom gruntów w Zabrzu. Według śledczych wycenił je na 7 mln zł, choć ich faktyczna wartości to około 40 mln zł.

Grupa Famur oraz ojciec Tomasza D. od wielu lat są darczyńcami archidiecezji katowickiej. Jej ekonomem jest ksiądz Mirosław P., do 2009 r. był wieloletnim wiceprzewodniczącym komisji majątkowej przy MSWiA. Parę tygodni temu przedstawiono mu zarzuty w związku z nieprawidłowościami przy przekazaniu zakonowi elżbietanek gruntów w Białołęce.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
  • 159 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    143 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':