http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czuma, Rokita i kryzysy

Dominika Wielowieyska
2009-02-12, ostatnia aktualizacja 2009-02-12 10:21

Opozycja już krzyczy o wyprzedaży państwowego majątku za bezcen, ale wrogowie prywatyzacji mają fałszywe pojęcie o gospodarce

Dominika Wielowieyska
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Dominika Wielowieyska
Gazeta Wyborcza na pierwszej stronie informuje o planach prywatyzacyjnych rządu.

''Minister skarbu Aleksander Grad chce sprzedawać państwowe spółki taniej, niż planował. W większości z pominięciem giełdy, ale z udziałem inwestorów strategicznych''.- pisze Konrad Niklewicz i wyjaśnia w komentarzu: ''Prywatyzować trzeba tu i teraz, nawet z zaciśniętymi zębami. I powtarzać: potępiony niech będzie poprzedni rząd, który w ogóle nie prywatyzował, choć w czasach gospodarczej koniunktury mógł sprzedawać firmy za bajońskie sumy''.

Opozycja już krzyczy o wyprzedaży państwowego majątku za bezcen.

Wrogowie prywatyzacji mają fałszywe pojęcie o gospodarce. Budżet zyskując dziś pieniądze ze sprzedaży spółek, może przeznaczyć je na inwestycje, które dziś będą o wiele tańsze niż w czasach koniunktury. A że tak będzie, potwierdza choćby malejący koszt mostu Północnego w Warszawie. Te pieniądze mogą też sprawić, że nasz dług publiczny będzie rósł wolniej, a koszty pożyczek, zaciąganych przez państwo, będą mniejsze. I nawet jeśli państwowe spółki osiągną cenę niższą od tej, którą zapłaciliby inwestorzy za czasów PiS, to i tak prywatyzacja się opłaca.

Także na pierwszej stronie ''Gazeta'' informuje, że minister sprawiedliwości Andrzej Czuma otarł się o dymisję. Ja wciąż mam wątpliwości, czy decyzja Donalda Tuska o nominowaniu Czumy na to stanowisko była dobra. Pomijam już długi i fatalne wypowiedzi na temat prezydenta Karnowskiego czy sprawy pakistańskiej. Głównym problemem jest to, że wymiar sprawiedliwości wymaga gruntownej reformy. Nie wiem czy Czuma temu podoła. Jedyną nadzieją pozostaje chyba nowy sekretarz stanu w tym resorcie Krzysztof Kwiatkowski, dawny przyboczny premiera Jerzego Buzka. Może on udźwignie ten ciężar.

Rzeczpospolita jest bardziej kategoryczna w tej sprawie niż ja. ''Kiedy dymisja Czumy?'' czytamy w tytule artykułu, w którym dziennikarze cytują wyniki sondażu na temat ministra sprawiedliwości. Aż 71 proc. badanych uważa, że Czuma powinien odejść z ministerstwa. Domaga się tego także w swoim komentarzu Marcin Dominik Zdort z ''Rzeczpospolitej''. Ale Dziennik informuje swoich czytelników, że tej dymisji nie będzie. Andrzej Godlewski z Polska the Times uważa, że dawne kłopoty ministra ze spłacaniem długów to nie powód, aby go pozbawiać stanowiska.

''Rzeczpospolita'' i ''Polska the Times'' na pierwszej stronie piszą także o przygodach Jana Rokity w samolocie. Były poseł PO pokłócił się stewardesą, która ostatecznie wezwała na pomoc policję. Ta skuła Rokitę i wyprowadziła z samolotu mimo, że pechowy pasażer krzyczał rozpaczliwie ''Ratunku''. Historia wygląda surrealistycznie. To poniżenie dla jednego z czołowych polityków III RP. Staję w obronie Jana Rokity. Nie mogę wykluczyć, że poniosły go nerwy i część winy leży po jego stronie. Ale znamy Rokitę od lat. Cierpliwa, dobrze przygotowana do swojego zawodu stewardesa mogłaby mu dać radę. Nie ma żadnej tragedii w tym, że ktoś z klasy ekonomicznej powiesił płaszcz w klasie biznes. Szczególnie, gdy w samolocie jest ciasno.

''Dziennik'' i ''Rzeczpospolita'' eksponują dziś informacje o staraniach polskiego rządu, by odzyskać ciało Piotra Stańczaka. ''Ceną za ciało zabitego Polaka ma być wycofanie naszych wojsk z Afganistanu'' - pisze ''Dziennik''. A ''Rzeczpospolita'' dodaje, że talibowie nie chcą pieniędzy i wciąż żądają wypuszczenia swoich towarzyszy z pakistańskich więzień.

''Dziennik'' pisze też na pierwszej stronie o spotkaniu premiera Tuska z Jarosławem Kaczyńskim. I prorokuje, że to może być koniec politycznej wojny pomiędzy dwiema największymi partiami. Wątpię.

A ''Polska the Times'' informuje, że kraje Unii Europejskiej nie chcą już Polaków na swoim rynku pracy.

A co ciekawego w środku gazet?

W ''Gazecie'' sondaż ''niepopularności'' partii politycznych. PiS jest najpowszechniej odrzucaną partią w Polsce. Elektorat negatywny to aż 42 proc. A w przypadku PO - jedynie 14 proc.

Były wiceminister finansów Stanisław Gomułka w The Wall Street Journal Polska (''Dziennik'') zauważa, że wprowadzenie euro na Słowacji nie przyniosło wyższych cen. Wiemy za to, że Słowacy oblegają polskie sklepy blisko granicy, bo produkty tam są o wiele tańsze niż w sklepach słowackich, ze względu na niski kurs złotego.

Na zielonych stronach ''Rzeczpospolitej'' czytamy, że żywność wkrótce zdrożeje. Notowania surowców rolnych idą w górę, a drogie euro zachęca naszych producentów do zwiększania eksportu.

''Dziennik'' pisze, że rynki finansowe źle reagują na kolejne plany antykryzysowe prezydenta Obamy. Bo inwestorzy wiedzą, że te gigantyczne długi zaciągane po to, by stymulować gospodarkę, trzeba będzie kiedyś spłacić. ''Ale jeśli to nie zadziała, zostaje modlitwa'' - mówi ''Dziennikowi'' John Revitte, politolog i ekonomista.

  • 16 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':