http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zakazany owoc kusi

Marcin Wojciechowski
2012-02-08, ostatnia aktualizacja 2012-02-08 08:51

Smutny to dzień, gdy kupujesz w kiosku gazety i z małymi wyjątkami czytasz w nich to, co jest doskonale przewidywalne dla każdego tytułu. Nic nowego pod słońcem, czyli środowy przegląd prasy

Marcin Wojciechowski
.
Marcin Wojciechowski
ZOBACZ TAKŻE
A więc po kolei. "Pożegnałem małą Madzię. Modliłem się nad jej ciałkiem". - ujawnia "Super Express". W tym tabloidzie sprawa Madzi jest wciąż głównym newsem. Jej tata zapewnia, że jest gotów wybaczyć żonie. Jego rodzice są gotowi znów przyjąć ją do rodziny. A Krzysztof Rutkowski opowiada o kulisach swego "śledztwa". Najzabawniejsze jest jednak pierwsze pytanie wywiadu z nim. "Panie detektywie, jak się można do Pana zwracać?" - pyta "SE". "W chwili obecnej jestem właścicielem biura detektywistycznego i doradczego Rutkowski" - odpowiada detektyw bez licencji.

W "Naszym Dzienniku" jak zwykle głównie o tragedii smoleńskiej, choć głównym newsem jest tekst, że nie jesteśmy gotowi do Euro 2012. "Gotowi na Euro po Euro" - przynajmniej zabawny tytuł udał się "ND". Najbardziej doniosły politycznie tekst w "ND" dotyczy jednak głosu gen. Błasika w kokpicie Tu-154. Gazeta sugeruje, że głos przypisano Błasikowi, bo umiejętnie odczytywał wysokość. Uznano więc, że musiał to być ktoś o kwalifikacjach pilota. "Bo Błasik był pilotem" - głosi tytuł "ND". Kolejny zgrabny tytuł, niezależnie od treści artykułu.

"Rzeczpospolita" serwuje informację "Przedszkolak w sieci". "Już niemal 1,3 mln dzieci korzysta codziennie z Internetu. To o prawie 20 proc. więcej niż rok wcześniej" - pisze "Rz". Wśród nieletnich coraz więcej użytkowników internetu interesuje się erotyką. Tylko co w tym dziwnego? Kiedyś nastolatki podglądały tatusiom świerszczyki. Dziś robią to samo w sieci. Może skala zjawiska jest większa, ale jakościowo niewiele się zmienia. Zakazany owoc kusi, jak kusił. Nihil novi sub sole.

We wszystkich dziennikach jest informacja o odejściu Tomasza Lisa ze stanowiska naczelnego "Wprost". Sporo redakcji nie ukrywa złośliwych podtekstów i krytyki wobec Lisa. Niektóre piszą wprost, że Lisa zwolniono, nie kryjąc specjalnie satysfakcji z tego powodu.

W "Gazecie Polskiej" mowa Jarosława Marka Rymkiewicza z okazji wręczenia tytułu Człowiek Roku Gazety Polskiej. Nie ma w niej jednak nic nowego, czego nie powiedziałby już Jarosław Marek Rymkiewicz. Rozumiem, że dla wiernych czytelników i wyznawców "GP" to jednak nie lada gratka.

Piotr Skwieciński w "Rz" konstatuje, że w amerykańskim systemie politycznym nie brakuje polskich rysów . Chodzi o to, że radykalizacja poglądów prawicy wyrzuca jej wieloletnich sympatyków poza jej nawias. W USA przykładem jest publicysta David Frum, wieloletni zwolennik Republikanów. Rozumiem, że w Polsce Skwieciński nie może odnaleźć się w smoleńskiej mgle, w której pogrążył się PiS. Warto przeczytać ten tekst, by przekonać się, co jest smoleńską mgłą dla Amerykanów.

W "Gazecie Wyborczej" duży news o zmniejszeniu polskiego kontyngentu w Afganistanie aż o 700 żołnierzy . Rzecznik Komisji Europejskiej John Clancy wyjaśnia, że jeśli Polska nie ratyfikuje ACTA, to dokument nie będzie obowiązywać w całej UE. I dużo ciekawych materiałów. Z dzisiejszych dzienników wybieram "Wyborczą". Ma kilka newsów i jest przynajmniej mniej powtarzalna niż wszystkie pozostałe gazety.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 16 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    45 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':