Piszę właśnie takie hasło do nowej edycji naszego alternatywnego przewodnika "Zrób to w Warszawie", który ukaże się już w czerwcu. Zainspirowała mnie Bogna Świątkowska z fundacji Bęc Zmiana, którą spotkałam na Mokotowskiej.
Mówię do niej: - Ale tu się u was dzieje! W sobotę otwarcie artystycznej kamienicy 5-10-15 na Mokotowskiej 73, w sąsiedniej galerii Leto na Hożej 9c w poniedziałek prezentacja nowego albumu Maurycego Gomulickiego "Minimal Fetish", o Bęcu nie wspominając.
A ona mi na to: - Wiesz, jak nazywają tę okolicę? Trójkąt bermudzki. Gdy się tu pojawisz, możesz zniknąć na tydzień.
Rzeczywiście - ten trójkąt będzie hitem tego lata. Zajrzałam do Bęc Zmiany na Mokotowską 65. Bardzo dobrze wymyślili, że w swojej malutkiej siedzibie przez najbliższe ciepłe miesiące będą na małych ekranikach pokazywać wideorelacje z najciekawszych artystycznych wydarzeń z innych miast Polski. Tak żeby zachęcić do podróżowania (zaczynają od prezentacji zielonogórskiej wystawy "Nie śpimy!").
Na podwórku 5-10-15 też ruch. Stanęły ławy, wysypywany jest powoli piasek na plażę, na piętrach zadomawia się klub, galeria Syf, filia streetartowego [v]iura, artyści urządzają swoje pracownie. Gospodarze - Bartosz Stroiński, Antoni Górski i Jakub Ciecierski - siedzą w bramie, planują sobotnie otwarcie, łapią promienie słońca. Wspominamy bardzo udaną weekendową żoliborską imprezę w kinoteatrze Tęcza zorganizowaną przez ekipę klubu Pankiewicza 3. Przyjemnie.
Wszyscy idą na spotkanie do klubu Powiększenie. Tu grupa inicjatywna z klubokawiarni Chłodna 25 i Warszawa Powiśle zwołała naradę warszawskich aktywistów - z zaprzyjaźnionych miejsc, organizacji pozarządowych, instytucji. Zmęczeni nieudolnością miasta, które zepsuło w tym roku festiwal Przemiany nad Wisłą, które wciąż mimo obietnic nie potrafi zorganizować w lokalu InfoQultura na pl. Konstytucji punktu informacji kulturalnej z prawdziwego zdarzenia, postanowili pokazać, że można inaczej. Pojawiło się prawie 60 osób. Ustalili, że chcą zrobić pod szyldem WRSZW.pl stronę internetową informującą o wydarzeniach, wydać mapę warszawskich kulturalnych miejsc. A w dniach 5-11 lipca zorganizować Święto Warszawy zakończone piknikiem nad Wisłą. Bez napinania się na wielkie festiwale, wspólnymi siłami, za własne pieniądze.
Coraz więcej jest w naszym mieście takich oddolnych inicjatyw. Artyści i animatorzy sami robią tu europejską stolicę kultury. - To będzie superlato! - powiedział mi znajomy na żoliborskiej imprezie w Tęczy. Bez dwóch zdań!
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna