http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Libera niemuzealny

Agnieszka Kowalska
2009-11-30, ostatnia aktualizacja 2009-12-08 21:57

- Wydaje się, że świetnie znamy jego twórczość, a znamy ją głównie z reprodukcji - mówiła kuratorka wystawy Zbigniewa Libery w Zachęcie Dorota Monkiewicz.

''You Can Shave the Baby'' z roku 1995
Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta
''You Can Shave the Baby'' z roku 1995
GALERIA ZDJĘĆ
Artysta dzielnie znosił podczas konferencji prasowej ogromne zainteresowanie mediów. Mówił, że szczególnie zadowolony jest z tego, że udało się tu pokazać tak duży wybór jego wczesnych prac z lat 80., do których ma największy sentyment.

Libera w Zachęcie

Wystawa w Zachęcie to pierwsza retrospektywa Libery w Polsce. Aż trudno uwierzyć, że artysta tej miary, twórca tak ważnych prac, jak "Lego. Obóz koncentracyjny" czy "Pozytywy", nie miał tu dotąd dużej wystawy. Co więcej, wiele podręcznikowych już dziś dzieł Libery oglądamy w Zachęcie po raz pierwszy, np. otwierającą serię tzw. urządzeń korekcyjnych "Ciotkę Kena" z 1994 r. Obóz koncentracyjny z klocków lego, który po pierwszej prezentacji w 1996 r. trafił do trzech zagranicznych kolekcji, też od tamtej pory nie był w Polsce pokazywany. Mamy więc wyjątkową okazję, by te prace zobaczyć na żywo, ocenić, jak naprawdę wyglądają, jak zostały wykonane. - Pisano o Liberze jako artyście kontrowersyjnym, skandalizującym. Wreszcie będzie można to skonfrontować z pełnym obrazem jego twórczości - mówiła wczoraj Dorota Monkiewicz, która wykonała wraz z artystą detektywistyczną wręcz pracę odtworzenia dokładnego kalendarium jego życia i twórczości. Z dumą pokazywała towarzyszący wystawie obszerny katalog, który już jest dostępny w księgarni Zachęty.

W czterech salach pomieściło się aż 125 prac Libery z okresu 1982-2008, poczynając od tych prezentowanych na pierwszej indywidualnej wystawie artysty w czerwcu 1982 r. w galerii Strych na Piotrkowskiej w Łodzi. Mamy salę poświęconą Kulturze Zrzuty, łódzkiemu środowisku artystów, w którym Libera działał w okresie stanu wojennego - bez cenzury, poza oficjalnym obiegiem sztuki. Mamy tzw. salę prasową, w której znalazły się m.in. książki artystyczne Libery i fotografie z cyklu "Pozytywy" czy "Mistrzowie" podejmujące temat statusu, funkcji i roli obrazów medialnych. Sala Matejkowska poświęcona jest ciału. Zgromadzono tu tzw. urządzenia korekcyjne z "Lego", uniwersalną wyciągarką penisa czy lalką, którą można ogolić. Libera wskazuje nimi na metody, jakimi społeczeństwo dyscyplinuje swoich członków.

Jest wreszcie sala z dokumentacją niezwykle ważnej dla polskiej sztuki wystawy "Bakunin w Dreźnie" w Kunst Palast Düsseldorf w 1990 r., która podsumowywała podziemny ruch artystyczny w Polsce w latach 80. i stawiała pytania o to, jak ma wyglądać polska sztuka w nowej sytuacji politycznej i ekonomicznej.

Wystawa w Zachęcie nie jest łatwa w odbiorze. Nie jest tak, że po latach przechodzimy już obojętnie obok obozu koncentracyjnego z klocków lego, karabinów-wiertarek, łóżeczek porodowych w zestawie dla małych dziewczynek czy filmu "Obrzędy intymne", w którym Libera pokazuje brutalnie i dobitnie proste czynności, które wykonywał przy swojej niedołężnej babci. To wciąż bolesne, aktualne prace. Dzięki mało znanym fotografiom i archiwaliom z lat 80. wystawę przepełnia też atmosfera młodzieńczego buntu i bezkompromisowości.

- Zwykli obywatele nie mogą przechodzić przez ulicę na czerwonym świetle. Z artystą jest inaczej. On ma tę możliwość przekraczania granic i wskazywania nowych tropów interpretacji otaczającej nas rzeczywistości - mówi Zbigniew Libera. Na szczęście jego sztuka, podsumowana w Narodowej Galerii, nie traci nic ze swojej ostrości.

Wystawę Zbigniewa Libery w galerii Zachęta (pl. Małachowskiego 3) można oglądać do 7 lutego

Zrób to w Warszawie

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':