Pracownik jednego z ursynowskich sklepów warzywnych uważnie obserwował 62-latka. Kazimierz S. był bardzo zainteresowany towarem w skrzyniach, wystawionych na zewnątrz, a zwłaszcza świeżymi grzybami.
Niedługo myśląc, nieuczciwy klient przeciął sznurki, którymi związane były skrzynie. Jedną z nich, ważącą 8 kilogramów, 'schował' pod pachę i zaczął uciekać, ile sił w nogach. Czujny pracownik rzucił się w pogoń za złodziejem i dogonił go po kilku metrach.
Między mężczyznami doszło do szarpaniny. Wykorzystując chwilową nieuwagę ekspedienta, 62-latek porzucił łup i uciekł w nieznane. Zgubił przy tym dowód osobisty, który ujawnił jego personalia. I tak to Kazimierz S. trafił w ręce ursynowskich policjantów.
Zatrzymany mężczyzna swoje zachowanie tłumaczył niepamięcią. Jak stwierdził, w dzień kradzieży wypił sporą ilość alkoholu. Nie kojarzy zatem wydarzeń ani przed sklepem, ani szarpaniny z właścicielem. Śledczy wyjaśnią także, czy Kazimierz S. może mieć związek z podobnym przestępstwem sprzed kilku dni. Za kradzież może grozić kara nawet do 5 lat więzienia.
Źródło: KSP/MM
Ocena:
0 głosów

Skaczemy bliżej. Biegamy wolniej. A w zwisie jesteśmy dwa razy gorsi niż w PRL-u
