Skoro prezydent wetuje nam najważniejsze reformy, będziemy rządzić rozporządzeniami - zapowiedziała PO. Oto kolejna odsłona tego pomysłu. Minister edukacji podpisała program dla sześciolatków do szkół, choć wciąż nie ma ustawy o obniżeniu wieku szkolnego.
Lech Kaczyński nieraz sugerował, że może tej ustawy nie podpisać. Przeciw jest też Lewica, a tylko ona mogłaby ewentualnie pomóc Platformie prezydenckie weto odrzucić.
Mimo to MEN właśnie wprowadził podstawę programową. Tak jakby reforma już weszła w życie. Co będzie jednak, jeśli obniżenie wieku szkolnego w Sejmie nie przejdzie? Komu się przydadzą te programy, jeśli sześciolatki pozostaną w przedszkolach? Czy siedmiolatki będą się uczyły według zaniżonych wymagań? I po co rodzice mają latem kupować nowiutkie podręczniki napisane nie dla ich dzieci?
Na te pytania MEN musi dać już teraz konkretne odpowiedzi.