http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zerówka, czyli zero nauki

Aleksandra Pezda, Piotr Burda
2009-06-18, ostatnia aktualizacja 2009-06-18 16:42

Dzieci
Dzieci
Fot. Adam Kozak / AG

Rodzice, którzy wybrali dla sześcioletnich dzieci przedszkole zamiast szkoły, właśnie odkryli pułapkę reformy - ich pociechy w zerówce nie będą się uczyły czytać i pisać

W Częstochowie ledwie 19 rodziców zadeklarowało, że poślą sześcioletnie dzieci do pierwszej klasy
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
W Częstochowie ledwie 19 rodziców zadeklarowało, że poślą sześcioletnie dzieci...
Sześciolatek
po zerówce ma
Fot. Tomasz Kaminski / AG
Sześciolatek po zerówce ma "określić kierunki na kartce...
Katrzyna Hall
Fot. Paweł Małecki / AG
Katrzyna Hall

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Komentarz Piotra Pacewicza: Sześciolatki i komedia omyłek

Większość rodziców zorientowało się dopiero na spotkaniach informacyjnych, już po zapisaniu dzieci do zerówek w przedszkolu lub szkole. Niektórzy nawet zmieniają decyzję. Tak jak Iza Ciołkowska z Warszawy, która przepisała sześcioletnią córkę Adę do pierwszej klasy. Zrezygnowała z zerówki, zwłaszcza że zerówka Ady byłaby też w szkole. Na korytarzu Ada spotykałaby koleżanki z podwórka zapisane do pierwszej klasy.

- One uczyłyby się pisać i czytać, Ada nie. Przestraszyłam się, że straci rok - mówi Iza. Zmieniła decyzję. Podobnie zrobiło kilkunastu rodziców.

Kto postawił rodziców w takiej sytuacji? Ministerstwo Edukacji Narodowej. Ale niechcący.

Bo kiedy w ubiegłym roku w Sejmie trwały dyskusje, czy puścić sześciolatki do szkół, MEN miało już gotowy program nauczania dla przedszkoli i pierwszych klas. Program oparty na założeniu, że ustawa o obniżeniu wieku szkolnego wejdzie w życie i przedszkole będą kończyć dzieci pięcioletnie, a szkołę zaczynać sześciolatki.

To dlatego w programie napisano, że na koniec edukacji przedszkolnej dzieci mają umieć np. określić kierunki oraz miejsca na kartce papieru, słuchać opowiadań i baśni oraz "interesować się czytaniem i pisaniem". Ale nie czytać i pisać - to dopiero w pierwszej klasie.

Pod taki program wydawcy przygotowali naprędce podręczniki do pierwszych klas, zakładając, że to dla dzieci, które jeszcze nie znają literek.

Tymczasem w obawie przed prezydenckim wetem i w wyniku buntu rodziców (ruch rodziców przeciw reformie Ratujmaluchy.pl zebrał ponad 40 tys. podpisów przeciw obniżeniu wieku szkolnego) rząd pozwolił rodzicom aż do 2012 r. decydować na własną rękę - puścić sześciolatka do szkoły czy zostawić w zerówce? Obowiązek szkolny nadal obejmuje tylko siedmiolatki.

Na razie rodzice szkół się boją. Pod koniec maja - jak ustaliła "Gazeta" - w kilkunastu dużych miastach tylko 3 proc. sześciolatków zapisano do pierwszych klas.

Co teraz?

Sześciolatki w zerówkach dostaną program dla pięciolatków. Gdy jako siedmiolatki pójdą do szkoły, trafią na program szykowany dla sześciolatków.

Krystyna Tiereszko z przedszkola na warszawskich Bielanach: - Z sześciolatkami będę ćwiczyć sprawność ręki, rysowanie w liniach, choć nie literki. Czyli przygotowanie do pisania. Ale jeśli zobaczę, że dziecko się rwie do pisania, to mu pomogę.

Jeśli to zrobi, postąpi wbrew programowi. Bo MEN twardo obstaje przy swoim: na internetowej stronie dla sześciolatków umieścił nawet komunikat, że "korzystanie z podręczników w wychowaniu przedszkolnym jest nie tylko niekonieczne, ale również niezalecane". Chodzi m.in. o to, żeby dzieci nie ćwiczyły pisania.

- W edukacji przedszkolnej ma się odbywać przygotowanie przedszkolne do nauki w szkole. Posadzenie dziecka do ławki oraz nauka pisania i czytania ma miejsce w szkole - tłumaczy rzecznik resortu Grzegorz Żurawski.

Do MEN jednak docierają protesty rodziców.

Żurawski: - Trudno. Wybór należy do rodziców: czy bardziej im zależy na edukacji dziecka, i wtedy zapisują je do szkoły, czy wybierają przedszkola.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 117 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':