http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zakaz tortur jak zakaz aborcji?

Opinie, hp
2008-10-08, ostatnia aktualizacja 2008-10-08 20:41

Czy gdyby przed 11 września 2001 w ręce tajnych służb wpadł któryś z osobników przygotowujących zamach na WTC i dzięki użyciu tortur uzyskano by od niego informacje umożliwiające zapobieżenie tym zamachom, potępialibyśmy dziś tych, którzy takimi metodami w śledztwie się posłużyli? O zakazie tortur dyskutują Adam Bodnar, Agnieszka Graff, Janusz Majcherek i Wojciech Sadurski

ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
SONDAŻ
Zakaz tortur jest...

Prawem absolutnym
Kwestią dyskusyjną

Adam Bodnar, Agnieszka Graff: Zakaz tortur to fundament

Absolutny zakaz tortur nie jest przejawem jakiegoś abstrakcyjnego fundamentalizmu moralnego, ulubionego przez gabinetowych moralistów, ale wynika z lekcji bardzo praktycznych: z naszej wiedzy o pokusach przekraczania kompetencji przez urzędników i funkcjonariuszy państwowych i nadużywania przez nich danej im władzy.

Platforma, która doszła do władzy, deklarując szacunek dla obywatela, jego praw oraz wartości demokratycznych, traktuje dziś prawa człowieka instrumentalnie i lekceważy wartości stanowiące sedno demokratycznego państwa prawa

Rząd Tuska najwyraźniej poczuł się w butach po PiS nader wygodnie, bo dwa dni po wypowiedzi o kastracji ogłoszono kolejny nowatorski plan zmagań z przestępczością - minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiedziała, że aby walczyć z podziemiem aborcyjnym, wprowadzi obowiązek rejestracji ciąż. Traf chciał, że w odróżnieniu od zapowiedzi kastrowania pedofilów rejestr nie wzbudził w społeczeństwie entuzjazmu.

Członkowie Komitetu Helsińskiego, protestując przeciw wypowiedzi Tuska, ujęli rzecz następująco: "Sądzimy każdego zbrodniarza jako człowieka. Nasze własne człowieczeństwo zmusza nas do powstrzymywania się od kar okrutnych i zadawania tortur, tak fizycznych, jak psychicznych. Odrzucenie ich nie wynika ze współczucia dla zbrodniarzy, lecz z szacunku dla siebie samych, społeczeństwa i państwa".

Więcej w artykule Adama Bodnara i Agnieszki Graff.

Janusz Majcherek: Są reguły i wyjątki

Pogląd o bezwyjątkowej obowiązywalności którejkolwiek normy moralnej jest wyrazem pryncypializmu mogącego przysporzyć więcej zła niż dobra. Maria Ossowska swój klasyczny przegląd norm moralnych (dokonany w książce pod tytułem "Normy moralne") rozpoczyna od najważniejszej, czyli nakazującej ochronę życia ludzkiego, a więc wyrażającej się zakazem jego pozbawiania ("Nie zabijaj"). Następnie omawia jednak siedem mniej lub bardziej dyskutowalnych od niej odstępstw (od zabicia w samoobronie, przez usuwanie zdeformowanych płodów, do kary śmierci). Trudno bodaj znaleźć kogoś, kto pryncypialnie odrzuca je wszystkie, przyjmując nakaz "Nie zabijaj" jako bezwyjątkowy.

Graff i Bodnar też zgadzają się na co najmniej jedno z takich odstępstw (aborcja), podobnie jak Jarosław Kaczyński (kara śmierci), a zapewne i większość obywateli (zadanie śmierci w samoobronie czy przy odpieraniu zbrojnej napaści).

Czy gdyby przed 11 września 2001 w ręce tajnych służb wpadł któryś z osobników przygotowujących zamach na WTC i dzięki użyciu tortur uzyskano by od niego informacje umożliwiające zapobieżenie tym zamachom, potępialibyśmy dziś tych, którzy takimi metodami w śledztwie się posłużyli? A gdyby taka sytuacja zaistniała teraz lub w przyszłości? Jakie rozstrzygnięcie powinno zapaść, gdy na jednej szali znajdują się tortury (w której to kategorii lokuje się długotrwałe pozbawianie snu czy nieprzerwane puszczanie głośnej muzyki) lub poniżające traktowanie (co dla muzułmanina oznacza także przesłuchiwanie go przez kobietę), a na drugiej życie dziesiątek, setek czy może nawet tysięcy niewinnych ludzi?

Więcej w artykule Janusza Majcherka.

Wojciech Sadurski: Zakaz tortur jest pragmatyczny

Moc perswazyjna argumentacji Majcherka opiera się na analogii - zaznaczonej nawet w tytule artykułu - między zakazem aborcji a zakazem tortur: skoro pierwsza jest w pewnych sytuacjach dopuszczalna mimo generalnego prawa do życia, to i tortury powinny być czasem legalne. Przyjęcie, że jakieś uprawnienia są bezwzględne i absolutne - wywodzi Majcherek - jest przejawem "fundamentalizmu" czy "pryncypializmu", niemającego uzasadnienia w moralności lub zdrowym rozsądku. Tymczasem wydaje mi się, że zasadnicza analogia, na której Majcherek opiera swą argumentację, jest chybiona. W przypadku prawa dotyczącego przerywania ciąży mamy bowiem do czynienia z pewnym oczywistym kompromisem moralnym, a kontury dopuszczalności aborcji w Polsce starają się odzwierciedlać różnice poglądów moralnych na ten temat.

Tymczasem jeśli chodzi o zakaz tortur, mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją. Nie mamy zasadniczej niezgody w społeczeństwie co do tego, czy tortury są rzeczą złą. Przewidziane przez Majcherka wyjątki od zakazu nie stanowiłyby więc tego typu kompromisu, z jakim mamy do czynienia w sytuacji wyjątków od zakazu aborcji. Mamy raczej do czynienia z czymś zupełnie innym: z zakazem opierającym się na bardzo głębokim i mocnym konsensie moralnym - w samej rzeczy trudno wyobrazić sobie zakaz moralny bardziej umocowany w powszechnych przekonaniach społecznych - który wszakże w wyjątkowych przypadkach może prowadzić do konsekwencji praktycznych, nad którymi możemy być może ubolewać.

Z tego, co wiemy o Abu Ghraib i innych takich przypadkach, zawsze znajdą się entuzjaści, którzy zechcą ''przesuwać granice'', wkraczając na terytorium, które poprzednio było poza zakresem prawnej dopuszczalności - napisał wybitny filozof prawa z Uniwersytetu Nowojorskiego Jeremy Waldron



Absolutny zakaz tortur nie jest więc przejawem jakiegoś abstrakcyjnego fundamentalizmu moralnego, ulubionego przez gabinetowych moralistów, ale wynika z lekcji bardzo praktycznych: z naszej wiedzy o pokusach przekraczania kompetencji przez urzędników i funkcjonariuszy państwowych i nadużywania przez nich danej im władzy. Jest gwarancją bardzo pragmatyczną i bardzo elementarną, ulokowaną na samym progu minimalnego zabezpieczenia praw człowieka.

Więcej w artykule Wojciecha Sadurskiego.

  • 35 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':