O tym, że umowa w sprawie tarczy powinna trafić do czeskiego parlamentu po kwietniowym szczycie NATO w Bukareszcie Mirek Topolánek mówił wczoraj w Pradze po spotkaniu z Donaldem Tuskiem. Szef polskiego rządu zapewniał jednak, że Polska i
Czechy nie chcą ani spowalniać, ani przyspieszać negocjacji z Waszyngtonem. - Zakończymy negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi, gdy uzyskamy gwarancje finansowania i bezpieczeństwa, o które zabiegamy - stwierdził.
Obaj premierzy po raz kolejny potwierdzili, że Warszawa i Praga będą uzgadniały i konsultowały swoje stanowiska negocjacyjne w sprawie systemu antyrakietowego. Częścią tej strategii było właśnie wczorajsze spotkanie polityków, którzy nieprzypadkowo spotkali się tuż przed wyjazdem Topolánka do Waszyngtonu i wizytą Tuska w Moskwie, planowaną na 8 lutego. - Mamy poczucie, że tak czy inaczej finał rozmów musi być wspólny - polsko-czeski i oczywiście również strony amerykańskiej - zapewniał Tusk. - Odrębne stanowiska polskie i czeskie nie miałyby większego sensu - dodał.
Do systemu antyrakietowego politycy chcą też przekonać swoich rodaków. - Bardzo zależy nam, aby ewentualny finał negocjacji dotyczących instalacji był finałem zrozumiałym, a więc do zaakceptowania nie tylko przez rządy Polski i Czech, ale też nasze narody - mówił
Donald Tusk. - A to wymaga pełnej informacji i poczucia, że te instalacje zwiększają nasze bezpieczeństwo. Na razie jednak w Czechach inicjatywie sprzeciwia się 70 proc. społeczeństwa, a w Polsce przeciwników też jest więcej niż zwolenników.
Mimo zapewnień o współpracy według czeskich mediów Praga w negocjacjach z Ameryką znacznie wyprzedza Warszawę. Dziennik "Lidove Noviny" poinformował wczoraj, powołując się na anonimowe źródła, że centroprawicowy rząd Topolánka uzgodnił już z Waszyngtonem treść umowy w sprawie budowy radaru w Czechach. Gazety spekulują, że Topolánek mógłby podpisać ją już w czasie lutowej wizyty w
USA. Zapytany o to wczoraj premier Czech nie potwierdził tej wiadomości, ale też nie zdementował jej.
Amerykanie chcą w Czechach, koło Pilzna, zainstalować bardzo czuły radar. W Polsce zamierzają umieścić wyrzutnie rakiet przechwytujących. Warszawa w zamian za zgodę na budowę tarczy oczekuje jednak specjalnych gwarancji bezpieczeństwa i wzmocnienia naszej przestarzałej ochrony powietrznej.