Z tej okazji w Polsce w większości gazet poczucie dumy zwycięzców transformacji miesza się z goryczą przegranych, dających upust swej złości, frustracji i rozczarowania na licznych forach internetowych.
Czy istniało coś co można było nazwać ideałami Sierpnia? Czy był to jedynie zbiór postulatów intelektualistów (wolność słowa, dostęp do informacj, swoboda twórcza), które zostały w dużej mierze zrealizowane i postulaty robotników, które po 1989 roku uznano za utopijne i odstąpiono od ich realizacji?
Jak dzisiaj miewa się legenda Sierpnia, "heroicznego i romantycznego boju narodu" z dyktaturą komunistyczną?
Wydaje się, że sami Polacy uśmiercili tę legendę, głosując masowo w wolnych wyborach na postkomunistów, a także uznając w sondażach generała Jaruzelskiego za bohatera narodowego. Z pewnością stało się tak ze względu na niezrealizowanie socjalnych postulatów (najważniejszych dla strajkujących robotników), które były niemożliwe do zrealizowania (trzyletni płatny urlop macierzyński, wzrost płac, rekompensujący wzrost ceny, wolne soboty itd.)
W świecie zachodnim romantyczna legenda polskiego oporu niestety przegrała marketingowo z bardziej widowiskowym obaleniem Muru berlińskiego, bo właśnie to wydarzenie uznano za symbol obalenia komunizmu w Europie.
Jak wyglądają jednak te wydarzenia zmieniające historię Polski i Europy Wschodniej z perspektywy ChRL, kraju o populacji równej 1/5 ludzkości, pozostającym komunistycznym jedynie z nazwy?
4 modernizacje zamiast 21 postulatów "Z Polski?" - mówi rozbawiony właściciel nielegalnej taksówki pracujący na własną rękę, który odbiera mnie spod domu. "Ge Lu Ba! (Andrzej Grubba), zmarło sie biedakowi, wielka szkoda... Z Polaków znam jeszcze... Bo Nie Ke! A Polska i
Chiny to braterskie kraje socjalistyczne - Xiong di de guo jia!".
Wiedza przeciętnego Chińczyka o Polsce kończy się właśnie na latach 80. Później w wyniku obustronnej blokady informacji Polska pojawiała się w mediach od święta, a jeśli już, to podobnie jak Chiny w Polsce - w negatywnym kontekście.
Korespondent "Dziennika Ludowego" (chińskiej "Trybuny") w Polsce miał nawet szczegółowe wskazówki i instrukcje, jakie tematy interesują redakcję: rozwody, bezrobocie, afery, wzrastająca frustracja i niezadowolenie społeczeństwa, blokady dróg itd. W Polsce zresztą postępowano podobnie, blokując informacje o błyskawicznym rozwoju gospodarczym Chin i koncentrując się na zatrzymaniach nieznanych w Chinach dysydentów.
Historia komunizmu chińskiego jest zgoła odmienna, a zatem i ocena romantycznego zrywu "Solidarności" jest również inna.
ChRL była państwem suwerennym i niepodległym (po raz pierwszy zresztą od czasów wojen opiumowych), czego nie można powiedzieć o PRL będącej satelitą Związku Radzieckiego. ChRL nie oglądając się na sugestię Wielkiego Brata, przyjęła własną wersję komunizmu w postaci maoizmu i w 1958 roku podziękowała za "bratnią" pomoc ZSRR (które od razu wycofało swoich ekspertów i doradców), całkowicie się uniezależniając. Elity PRL-u - ze względu na znikome szanse - ani nie próbowały, ani, jak pokazuje ostatnia wizyta generała Jaruzelskiego w Moskwie - nie chciały tego zrobić.
Po drugie, kolektywność komunizmu przeniesiona na grunt polskiej kultury indywidualistycznej, tworzyła sytuacje prześmieszne i absurdalne - przodownicy pracy, władza zakładu nad pracownikami, krzykliwe kampanie podnoszenia efektywności pracy itd. W Chinach ze względu na kulturę wspólnotowo-kolektywistyczną było to czymś naturalnym, choć jak pokazała historia - równie żałośnie nieefektywnym.
W 1949 roku Polska jako młodszy brat natychmiast uznaje proklamowaną 1 października w Pekinie Chińską Republikę Ludową. Dzięki temu w chińskiej propagandzie uzyskuje status Państwa Przyjaciela, a ambasada PRL (a obecnie RP) w Pekinie, ustępuje wielkością jedynie ambasadzie ZSRR (obecnie Rosji). Jednocześnie w chińskich podręcznikach i gazetach pojawia się Curie-Skłodowska, Kopernik i Chopin, stając się bohaterami mas chińskich. Dopiero później do tej trójki dołączą Andrzej Grubba i Zbigniew Boniek.
Po śmierci Mao i zdobyciu władzy przez "kroczącego drogą kapitalistyczną" Deng Xiao Pinga wcześniej wygnanego na wieś na reedukację, oraz ze względu na bankructwo maoizmu, który doprowadził miliard Chińczyków na skraj nędzy, Pekin inicjuje politykę czterech modernizacji, która w swej istocie sprowadza się do demontażu komunizmu w gospodarce i utrzymaniu dyktatury Partii. Są tym samym pierwszym krajem komunistycznym, który porzucił całkowicie nieefektywne planowe zarządzanie (pewne elementy wolnego rynku wprowadzano w Europie Wschodniej, np. na Węgrzech, ale i tak ostateczne słowo mieli towarzysze z Kremla). A więc gdy w 1980 roku Polacy walczą o wolność słowa i wolne soboty - w Chinach zapada decyzja o rozwiązaniu komun ludowych i podjęcia przez chłopów działalności na własny rachunek.
W przeciwieństwie do późniejszych przemian w Polsce, kierownictwo KPCh koncentruje się na przemianach systemowych. Słusznie zauważyła to profesor Jadwiga Staniszkis, pisząc w "Postkomunizmie", iż w Chinach często zmieniano relacje i funkcje bez burzenia komunistycznych struktur, które zaczynały służyć nowym celom. Walka o zmiany w sferze symboli, której poświęcono w III RP (a wkrótce w IV) tyle wysiłku (solidarność - postkomuna), w koncentrującej się na ekonomicznej modernizacji ChRL w ogóle nie miała miejsca. Paradoksalnie, nastąpił proces odwrotny niż w III RP: zapewniająca sobie uprzywilejowaną pozycję i uwłaszczająca się nomenklatura za wszelką cenę starała się albo spuścić kurtynę milczenia na wstydliwe wydarzenia z przeszłości według znanej skądinąd w Polsce zasadzie "Wybierzmy Przyszłość" bądź starać się zachowywać symbolikę maoistowską - de facto rozpoczynając życie "burżuazyjne" dokładnie przeciwnie do tego, czego uczył Wielki Nauczyciel Chińczyków i Ojciec ChRL Mao Ze Dong.
Postać Mao którego twarz wciąż spogląda z Bramy Pałacu Cesarskiego na Tien An Men, jest nadal otoczona kultem wśród mieszkańców wiosek, którzy tłumnie przybywają do jego mauzoleum w Pekinie, nierzadko roniąc łzy. Wielu kierowców wierzy, że amulet z Przewodniczącym zawieszony nad lusterkiem ochroni ich od wypadków samochodowych. Wraz z rozwojem gospodarczym i powstaniem bananowej chińskiej młodzieży, podobnie jak i gadżety Che Guevary, tak i koszulki, czapeczki, a nawet majtki z Ojcem Republiki i oczywiście czerwone książeczki stały się supertrendy. Dotyczy to również gier komputerowych, w których można wcielić się w postać Mao. Na topie są rewolucyjne opery mydlane, a także dyskotekowa, rockowa, a ostatnio także hip-hopowa
muzyka rewolucyjna. Furorę wśród młodzieży zaczynają robić restaurację i stroje z czasów rewolucji kulturalnej. Styl Mao jest więc zdecydowanie "cool".
W ten sposób Przewodniczący firmuje działania w istocie rzeczy burżuazyjne, jego bowiem usunięcie z piedestału mogłoby wzbudzić opory i podejrzliwość mas ludowych, które odebrałyby to jako utratę twarzy przez rząd i przyznanie się do błędu. A zatem inaczej niż w Polsce, gdzie postkomuniści wstydząc się swej przeszłości, musieli zapewniać, że są socjaldemokratami, tak w Chinach postkomuniści zamienieni w kapitalistów usiłują przekonywać, że nadal są wierni Marksowi, Leninowi i Mao, choć rzeczywistość temu przeczy.
W 1988 roku powstanie rządu Rakowskiego, w którym do głosu doszli młodzieżowi działacze, między innymi
Aleksander Kwaśniewski, powitano w Pekinie z entuzjazmem. W rocznym podsumowaniu znalazło się ono w dziesiątce najważniejszych wydarzeń na świecie. Żywiono nadzieję, iż Polska po bankructwie Jaruzelskiego, pójdzie identyczną drogą jak Chiny 10 lat wcześniej po katastrofie rządów Mao. Istniała duża szansa na to, że i Europa Wschodnia rozpocznie przejście do wolnego rynku, na którym prymat zapewnią sobie funkcjonariusze PZPR oraz ich rodziny, a wszystko to przy zachowaniu dyktatury "proletariatu".
Ze względu jednak na odmienne tradycje, strukturę społeczną, a przede wszystkim z uwagi na istnienie w Polsce Narodowej Konfederacji Antyrządowej w postaci NSZZ "Solidarność", scenariusz polskiej transformacji miał się potoczyć zupełnie inaczej.