http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prof. Geremek zginął pod Miedzichowem

Krzysztof Gajewski
2008-07-13, ostatnia aktualizacja 2008-07-14 09:06

Mercedes, którym jechał Bronisław Geremek, zderzył się czołowo z fiatem ducato. Profesor zginął na miejscu

Wrak mercedesa prof. Bronisława Geremka
Fot. Andrzej Monczak / AG
Wrak mercedesa prof. Bronisława Geremka

Fot. Andrzej Monczak / AG Fot. Andrzej Monczak / AG
Fot. Andrzej Monczak / AG
Fot. Andrzej Monczak / AG
- Na drodze krajowej nr 2 w okolicach Miedzichowa mercedes zderzył się z fiatem ducato. Jedna osoba nie żyje - taką informajcję podał PAP wczoraj o godz. 14. 22. Dwadzieścia minut później doprecyzował: osobą, która zginęła, jest profesor Bronisław Geremek.

Miedzichowo to niewielka miejscowość ok. 70 km od Poznania, tuż po wyjeździe z autostrady A 2 na Świecko. Profesor najprawdopodobniej jechał z Warszawy w stronę zachodniej granicy, skąd miał udać się do Brukseli. Jechał z pasażerką. - To były zaledwie sekundy. Nie wiem, co się stało - powiedziała policjantom tuż po wypadku. Potwierdziła tylko tożsamość profesora Geremka. Była w takim szoku, że nie potrafiła powiedzieć niczego więcej.

Zdaniem policji samochód, którym kierował Geremek z niewiadomych powodów zjechał na przeciwległy pas jezdni, po czym zderzył się czołowo z fiatem ducato. Zginął na miejscu. Kierowcę ducato helikopter przewiózł do szpitala w Poznaniu. Jego pasażer i kobieta, która jechała z profesorem, trafili do szpitala w Nowym Tomyślu. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.



Droga krajowa nr 2 przez kilka godzin była zablokowana. Tworzyły się na niej kilkukilometrowe korki. Dwie godziny po wypadku kompletnie zniszczony mercedes i ducato zostały odtransportowane. - To jest ofiara niedokończonej autostrady - komentowali śmierć Geremka kierowcy. - Autostradą z Poznania do Nowego Tomyśla jedzie się dość dobrze i z dużą prędkością. Ale po zjeździe za Nowym Tomyślem zaczyna się gehenna. Droga jest dość wąska. Auta jadą w korkach, wyprzedzają na trzeciego.

Zdaniem okolicznych mieszkańców na tym odcinku wypadki zdarzają się bardzo często.

Jednak policja nie podaje jeszcze przyczyn wypadku. Powołano zespół biegłych, który ma je szybko ustalić. Ciało profesora Geremka przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej w Poznaniu. Dzisiaj lekarze przeprowadzą sekcję zwłok. Ma ona ustalić, czy profesor przed wypadkiem nie zasłabł lub z jakichś innych przyczyn nie stracił orientacji.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
  • 71 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':