Julia, księgowa: "Zmieniłam pracę mimo kryzysu" - Kogo stać na zmiany?
Tylko z Dolnego Śląska w ciągu ostatnich pięciu lat wyjechało 300 tys. osób, najczęściej do Niemiec, Wielkiej Brytanii i Irlandii. Pracę na Wyspach (Wielkiej Brytanii i Irlandii) wybrało aż 46 proc. emigrantów z Małopolski, 8 proc. pojechało do USA.
Joanna Szlachetka sześć lat mieszkała w Wielkiej Brytanii. W czerwcu wróciła do Wrocławia. - Wyjechałam przede wszystkim ze względów finansowych. Wtedy w Polsce młodzi ludzie nie mieli szans na pracę, która dałaby im możliwość usamodzielnienia się - mówi nam. Kilka lat pracowała w prywatnym domu opieki, skończyła studium zawodowe, uczyła się angielskiego. - Kilka miesięcy temu nagle zmarła moja przyjaciółka. Jej mąż został sam z trójką dzieci, w obcym kraju, nie znając języka. Wtedy zdałam sobie sprawę, że i ja w Anglii jestem właściwie sama. W sytuacji kryzysowej nie mam w nikim oparcia. Postanowiłam wrócić - dodaje Szlachetka.
Powody rodzinne to najczęstsza przyczyna powrotu do Polski osób, które zdecydowały się na emigrację w latach 2004-08. Z badań krakowskiego Centrum Doradztwa Strategicznego s.c. wynika, że do kraju wróciła już ponad połowa z nich. Badania przeprowadzono w ramach dwóch projektów "Kierunek Dolny Śląsk" i "Kierunek Małopolska", a sfinansowano je z Europejskiego Funduszu Społecznego. Ich celem jest przygotowanie charakterystyki reemigranta, analiza przyczyn wyjazdu z Polski oraz powrotu, poznanie planów na przyszłość.
Większość emigrantów (ponad 80 proc. w obu regionach) pojechała na Zachód zarabiać. Tylko 13 proc. Dolnoślązaków i 9 proc. mieszkańców Małopolski zamierzało się uczyć. Na emigrację zdecydowały się przede wszystkim osoby młode (poniżej 40 lat), dobrze wykształcone - co trzecia jest po studiach. - Z badań wynika, że w 2008 roku nastąpiła duża fala powrotów - mówi Monika Budnik z Centrum Doradztwa Strategicznego s.c. W Małopolsce do domów wróciło pięć razy więcej osób niż w roku 2006. - Najczęstszy powód: sytuacja rodzinna. Na Dolnym Śląsku w 15 proc. przypadków powrót wynikał z utraty pracy lub to, że praca nie była już tak opłacalna jak wcześniej (12 proc). Kryzys gospodarczy i spadek wartości waluty zrobiły swoje - dodaje Budnik.
Reemigranci wracają za to odmienieni. Są odważniejsi, bardziej przedsiębiorczy, zagraniczne doświadczenie procentuje. Aż 81 proc. badanych Małopolan, mówiąc o zyskach z emigracji, wspomina o wzroście wiary we własne siły, ponad 72 proc. za zdobycz uznaje doświadczenie zawodowe. Budnik: - Co dziesiąty Dolnoślązak, który wrócił za zagranicy w ciągu ostatnich pięciu lat, prowadzi obecnie własną firmę. Przed wyjazdem na własny rachunek pracował jedynie co setny.
Wśród mieszkańców Małopolski odsetek reemigrantów pracujących na własnych rachunek wzrósł czterokrotnie, do 8 proc. Mimo to połowa tych, którzy wrócili, zdecydowałaby się na ponowny wyjazd za granicę, głównie do pracy. Joanna Szlachetka twardo deklaruje: - Do Anglii do pracy na pewno nie wrócę. Mam już zawód - opiekun społeczny, od października idę na studia, na anglistykę na Uniwersytecie Wrocławskim, szukam pracy we Wrocławiu. W przyszłości chciałabym pracować jako tłumacz przysięgły.
Kto zarabia najwięcej? - Wypełnij ankietę!