Wkrótce, wzorem kilku państw zachodnich, także Polacy będą mogli za 0,2 proc. wartości transakcji ubezpieczyć towar. Jeśli zamówiony i zapłacony towar nie trafi do klienta, otrzyma zwrot pieniędzy.
Aby sklep mógł zawrzeć porozumienie z firmą oferującą tę usługę, musi najpierw zostać przez nią przebadany. Chodzi o sytuację finansową, która będzie także kontrolowana na bieżąco podczas trwania umowy. Przewiduje się również dokonywanie kontrolnych zamówień, sprawdzających rzetelność e-sklepu.
Startujący od września program ma być kolejnym krokiem do rozwoju handlu internetowego w Polsce.
System Trusted Shops funkcjonuje od 1999 r. - korzysta już z niego ok. 4 mln osób kupujących w e-sklepach, a wartość transakcji to 500 mln euro rocznie. Aby przyspieszyć rozwój, zapadła decyzja o rozszerzeniu zasięgu - poza Polską system ma się pojawić także w Wielkiej Brytanii, we Francji, w Hiszpanii i Holandii - pisze "Rzeczpospolita"