http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dwie tragiczne pomyłki NATO

PAP, jas, ulast
2008-07-20, ostatnia aktualizacja 2008-07-20 00:00

Dziewięciu afgańskich policjantów zostało omyłkowo zabitych, a pięciu poważnie ranionych przez międzynarodowe siły ISAF w prowincji Farah na zachodzie Afganistanu - podały miejscowe władze w niedzielę rano. W sobotę doszło do innej tragicznej pomyłki - W Paktice siły NATO omyłkowo zabiły 4 cywilów.

Jak wynika z informacji źródeł afgańskich, policjanci omyłkowo wzięli połączone siły armii afgańskiej i ISAF za oddziały talibów i otworzyły do nich ogień. ISAF wezwało na pomoc lotnictwo, które zbombardowało posterunek policji. Do incydentu doszło późnym wieczorem w sobotę w okręgu Anar Derah w Farah, niedaleko granicy z Iranem. Walki trwały do świtu w niedzielę, kiedy to do akcji wkroczyło lotnictwo.

Jak powiedział wicegubernator Farah Mohammad Junus Rasuli, dowództwo ISAF nie poinformowało wcześniej miejscowych władz o operacji wojskowej, prowadzonej w tej części prowincji.

Zarówno dowództwo NATO - dowodzące siłami ISAF - jak i amerykańskiej koalicji nie chciało komentować doniesień w sprawie, zastrzegając, iż jest ona badana.

Pomyłkowo zabili czterech cywilów

We wschodnioafgańskiej prowincji Paktika siły NATO omyłkowo zabiły co najmniej czterech cywilów - podano w opublikowanym dziś w Kabulu komunikacie dowództwa międzynarodowych sił ISAF. Cztery osoby cywilne odniosły obrażenia.

Dowództwo ISAF wyraziło głębokie ubolewanie z powodu incydentu. Jak wynika z przedstawionej w Kabulu wersji wydarzeń, pociski moździerzowe, wystrzelone przez oddział NATO, omyłkowo spadły w odległości ok. pół kilometra od zamierzonego celu na obiekt cywilny. W sprawie prowadzone jest śledztwo.

  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Cena raka

Rak piersi najdrożej leczony jest na biednym Podlasiu, najtaniej na zamożnym Śląsku. Szansa na przeżycie jest identyczna - wynika z danych NFZ, które poznała "Gazeta"

Do kanału z bogatym

Porwanie 19-latka pod Poznaniem miało być początkiem serii. Bandyci dla kolejnych ofiar przygotowali zamaskowaną celę, a w niej różaniec i książkę "Droga do nieba"