http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zlikwidujmy IPN!

Andrzej Romanowski*
2008-06-27, ostatnia aktualizacja 2008-06-27 12:34

Likwidacja IPN jest potrzebna Polsce, bo instytucja ta niszczy największą zdobycz narodu w XX wieku: demokratyczne państwo prawa. W miejsce IPN powinny powstać trzy odrębne i niezależne instytucje: Instytut Badania Najnowszej Historii Polski, Archiwum UB/SB oraz Komisja Badania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu.

Andrzej Romanowski
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Andrzej Romanowski
ZOBACZ TAKŻE
Od dziesięciu lat, od momentu jej uchwalenia, krytykuję ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej - świadectwem moja wydana ostatnio książka "Rozkosze lustracji". W ciągu tych dziesięciu lat odchodziłem na znak protestu z kolejnych gremiów: w roku 1999 z Unii Wolności, która współdziałała w tworzeniu ustawy o IPN i która głosowała za jej przyjęciem, oraz w roku 2002 z redakcji "Tygodnika Powszechnego", które to pismo, pod kierownictwem ks. Adama Bonieckiego, stało się nieformalnym organem IPN.

Trudno więc się dziwić, że z ulgą i satysfakcją śledzę dziś coraz liczniejsze głosy domagające się likwidacji Instytutu (coraz liczniejsze - bowiem już przed laty pisali w tym duchu w "Gazecie" Nina Kraśko i Sergiusz Kowalski). Obecnie szczególnie donośnie brzmi głos Władysława Frasyniuka - jednego z największych bohaterów "Solidarności".

Co to jednak znaczy "zlikwidować IPN"? Powtórzę to, co pisałem wielokrotnie. W miejsce IPN powinny powstać trzy odrębne i niezależne instytucje: Instytut Badania Najnowszej Historii Polski, Archiwum UB/SB oraz Komisja Badania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu (nazwy oczywiście mogą być też inne). Wszystkie te instytucje byłyby powoływane w trybie niepolitycznym, przez grono niezależnych fachowców o sprawdzonym autorytecie, gwarantującym światopoglądowy pluralizm zatrudnianych osób.

Archiwum UB/SB powinno - jak dzieje się to w całym cywilizowanym świecie - objąć swe zbiory karencją (20 lat? 50 lat?) i udostępniać je wyłącznie dla poważnych celów naukowych.

Komisja Badania Zbrodni powinna zatrudniać wyłącznie prawników i badać to tylko, co przy powszechnym łamaniu prawa w PRL było rzeczywiście zbrodnią. Z tą sprawą również łączy się konieczność całkowitej zmiany ustawy o IPN, w której przecież - obok tylu kuriozów - istnieje pojęcie "zbrodni komunistycznej".

Konieczne też staje się przemyślenie na nowo problemu lustracji, którą żadna z tych trzech instytucji zajmować się - przynajmniej w sposób bezpośredni - nie powinna.

Likwidacja IPN jest potrzebna Polsce, bo instytucja ta niszczy największą zdobycz narodu w XX wieku: demokratyczne państwo prawa. Ale likwidacja taka jest także potrzebna pracownikom IPN. To bowiem nie jest tak, że w IPN znajdują zatrudnienie wyłącznie ludzie pokroju Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. Aby daleko nie sięgać, sam prezes Janusz Kurtyka jest jednym z najwybitniejszych historyków swego pokolenia i szkoda, że już na zawsze będzie kojarzony z niegodziwością kierowanej przez siebie instytucji.

Ustawa o IPN, dzieło prof. Andrzeja Rzeplińskiego, tworząc unię nauk prawnych z naukami historycznymi, dokonuje destrukcji i deprawacji obu, co więcej: umożliwia dokonujące się w naszym kraju "polowanie na ludzi". Póki więc IPN istnieje, musimy mieć odwagę bronić przed nim Polski - prawdy o jej dramatycznych dziejach i prawdy o jej niepodległościowej tradycji. Aby jednak na takie akty odwagi nie trzeba było liczyć - powinniśmy zlikwidować IPN jak najszybciej.

*Prof. Andrzej Romanowski pracuje na Wydziale Polonistyki UJ i w Instytucie Historii PAN

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • 1
  • 53 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':