Amerykańscy badacze z organizacji Kaiser Permanente, jednego z największych świadczeniodawców opieki zdrowotnej w Stanach Zjednoczonych, przebadali ponad 6,5 tys. osób. Najpierw mierzono im obwód w pasie, kiedy mieli 40-45 lat, a następnie śledzono ich losy przez kolejne 35 lat i sprawdzano, u kogo pojawiły się objawy starczej demencji.
Okazało się, że osoby z największą ilością tłuszczu wokół pasa były trzykrotnie bardziej narażone na ryzyko wystąpienia demencji niż osoby ze szczupłą talia. Obwód w pasie okazał się lepszym wyznacznikiem niż powszechnie stosowany wskaźnik masy ciała (BMI) obliczany na podstawie wagi i wzrostu: osoby o prawidłowym BMI, ale dużym brzuchu, były o 90 proc. bardziej narażone na ryzyko wystąpienia demencji niż osoby o płaskim brzuchu. I odwrotnie, u osób z nadwagą, które nie miały dużego brzucha, ryzyko było mniejsze. Bezspornie największe ryzyko zachorowania na demencję obserwowano u osób otyłych z dużym "mięśniem piwnym".
Naukowcy od lat uważali, że problemy związane z nadmierną ilością tkanki tłuszczowej, takie jak wysokie ciśnienie, wysoki poziom cholesterolu czy
cukrzyca wpływają na sposób, w jaki starzeje się nasz mózg. Ale co ma do tego wielkość brzucha? Odpowiedzi prawdopodobnie należy szukać w ścisłym związku grubości tkanki tłuszczowej w pasie z ilością tłuszczu zgromadzonego wokół najważniejszych organów wewnętrznych. O ile pomiar tkanki tłuszczowej w starszym wieku nie ma większego sensu - wszyscy z wiekiem tracimy masę mięśni i kości a gromadzimy tłuszcz - o tyle ilość tłuszczu zgromadzonego na brzuchu w wieku średnim nie pozostaje bez znaczenia. Zmiany w mózgu charakterystyczne dla choroby Alzheimera, najczęściej występującego schorzenia demencyjnego, pojawiają się dziesiątki lat wcześniej niż pierwsze jej objawy.
Teraz pozostaje jeszcze zbadać, w jaki sposób nadmierna ilość tłuszczu negatywnie wpływa na funkcjonowanie mózgu.
Prace opublikowało pismo "Neurology".