http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Hemoroidy: przez nie Napoleon przegrał pod Waterloo, ale dziś jest skuteczne leczenie

Sławomir Zagórski
2012-01-18, ostatnia aktualizacja 2012-01-19 17:34

Hemoroidy nie grożą poważniejszymi powikłaniami, ale potrafią dość skutecznie obrzydzić życie. Ponadto sposób, w jaki się objawiają, może oznaczać inną, niezwykle groźną chorobę. Dlatego ich posiadacze powinni przełamać wstyd i pomaszerować do specjalisty

Toaleta
Fot. Image Source www.imagesource.com
Toaleta
Kłopoty z hemoroidami to niezwykle częsta przypadłość. Odsetek skarżących się na nie osób wyraźnie koreluje z wiekiem. I tak w populacji 30-latków dotyczy to 30 proc. z nas, 40-latków - 40 proc., 50-latków - aż połowy, itd.

Dlaczego tak się dzieje?

- Zwykłe zużycie materiału - mówi dr Rafał Sopyło, proktolog, chirurg onkolog zajmujący się chorobami jelita grubego i odbytu z Centrum Onkologii w Warszawie i Polskiej Fundacji Gastroenterologii.

Hemoroidy (inaczej guzki krwawnicze) to wbrew powszechnej opinii jak najbardziej prawidłowa część naszej anatomii. W zdrowej postaci mają one postać "poduszeczek" umieszczonych wewnątrz kanału odbytu, w których tkwią sploty drobnych naczyń krwionośnych - zarówno żył, jak i tętnic. Pojedyncza "poduszeczka" ma wygląd czerwonej, nasiąkniętej krwią gąbki. Ich zadanie nie jest do końca wyjaśnione i polega prawdopodobnie na uszczelnieniu (na spółkę z mięśniami zwieracza) kanału odbytu. Dzięki temu możemy powstrzymać stolec i gazy. W momencie gdy dochodzi do wypróżnienia, mięśnie zwieracza rozluźniają się, krew z "poduszeczek" cofa się do tętnic i robi się miejsce dla stolca.

Problem z hemoroidami zaczyna wówczas, gdy pokrywająca je błona śluzowa ulega zmianom, a krew w połączeniach żył i tętnic zalega na miejscu. W efekcie hemoroidy mogą się powiększać, krwawić, a w bardziej zaawansowanej postaci choroby - wypadać z odbytu na zewnątrz.

Przyjemności oddawania gazów

Do dziś nie wiadomo, dlaczego przysłowiowy Kowalski ma kłopoty z hemoroidami, a Malinowski nie. Uważa się, że najważniejszą przyczyną problemów są zaburzenia rytmu wypróżnień, przy czym chodzi tu zarówno o zaparcia, jak i biegunki. Bywa jednak i tak, że ktoś ma bardzo regularne stolce, a mimo to poważne dolegliwości ze strony odbytu.

Niemieccy badacze wysunęli ostatnio hipotezę, że jedną z przyczyn hemoroidów (przed chwilą pisałem wprawdzie, że same w sobie nie są one chorobą, jednak w dalszej części tekstu używam tego krótszego, powszechnie używanego terminu, zamiast "kłopoty z hemoroidami" lub "choroba hemoroidowa") jest nieprawidłowy stosunek pewnych odmian kolagenu, podstawowego białka wchodzącego w skład tkanki łącznej.

Z licznych obserwacji wiadomo, że hemoroidom sprzyja też siedzący tryb życia (np. zawodowe prowadzenie samochodu), dźwiganie ciężarów, nieprawidłowa - zawierająca zbyt mało błonnika - dieta.

Kłopoty dotykają w równym stopniu obydwie płcie, choć jedną z ich przyczyn (przejściowych) może być też ciąża.

Wracając do funkcji krwistych "poduszeczek", warto wspomnieć, że będący najlepszymi specami od schorzeń układu pokarmowego Francuzi twierdzą, iż to właśnie dzięki hemoroidom oddawanie gazów może być całkiem przyjemną czynnością. - Chirurgiczne usunięcie nabrzmiałych hemoroidów oznacza nieuchronny koniec tych przyjemności - śmieje się dr Sopyło.

Ale dla Francuzów hemoroidy mają jeszcze jedno ważne znaczenie - historyczne. Niewykluczone bowiem, że to właśnie za ich sprawą Napoleon przegrał bitwę pod Waterloo. Miał tak silne dolegliwości, iż nie był w stanie usiedzieć na koniu. Dowodził na leżąco i w efekcie Francuzi ponieśli klęskę.

Po pierwsze, wykluczyć nowotwór

Specjaliści wyróżniają cztery stopnie zaawansowania hemoroidów:

- W pierwszym z nich guzki są niewielkie. Może dochodzić do bezbolesnego krwawienia podczas oddawania stolca.

- W drugim guzki są nieco większe. Pacjent je wyczuwa, gdyż wysuwają się zwykle po oddaniu stolca, aby potem schować się z powrotem.

- W trzecim stopniu guzki mają jeszcze większe rozmiary i nie chcą już powracać na miejsce. Często bolą.

- W czwartym, najbardziej zaawansowanym stopniu rozwoju choroby, praktycznie wypada już niemal cały odbyt.

Jeśli chodzi o krwawienie, pojawiające się czasem już na samym początku choroby, ślady krwi daje się zauważyć na papierze toaletowym, na bieliźnie, niekiedy w stolcu. I tu bardzo istotna uwaga! Objaw ten może świadczyć o zaczynających się kłopotach z hemoroidami, ale może też oznaczać zupełnie inną, tysiąc razy groźniejszą i niestety nierzadką chorobę - raka jelita grubego. Dlatego zauważenie śladów krwi powinno nas bezwzględnie skłonić do odwiedzenia specjalisty.

- Proszę zwrócić uwagę, jak wiele kobiet jest niezwykle wrażliwych, jeśli chodzi o najmniejszy guzek piersi - mówi dr Sopyło. - Tymczasem powtarzające się krwawienia z przewodu pokarmowego, czasem wiążące się nawet ze sporą utratą krwi, jakoś chorych nie przerażają. Niedawno miałem pacjentkę. Przyznała się do kilku krwawień z odbytu. Poprosiłem, by koniecznie wykonała pilną kolonoskopię (badanie jelita grubego). Odwiedziła mnie po dwóch miesiącach, dziękując i informując, iż wykryto u niej duży, groźny polip. Gdyby nadal odwlekała wizytę, po jakimś czasie mógłby rozwinąć się z niego rak - mówi pan doktor. - Dlatego jeśli do lekarza zgłasza się pacjent z krwawieniami, to zanim przystąpi się do leczenia hemoroidów, należy koniecznie wykluczyć nowotwór. - Potem można się leczyć i sto lat - śmieje się dr Sopyło.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':