http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Trudna sztuka dobrego snu

Urszula Dąbrowska
2011-12-15, ostatnia aktualizacja 2011-12-15 08:38

Bezsenność dotyka jednej trzeciej Polaków. Skąd się bierze, czym grozi i jak z nią walczyć?


fot. Shutterstock
Minuty i godziny mijają, a próby zaśnięcia spełzają na niczym. Gdy sen wreszcie przychodzi, jest płytki, przerywany i męczący. Po takiej nocy najprostsze obowiązki urastają do rangi problemu, a najbardziej wyczekane przyjemności wcale nie cieszą. To dlatego że nasz organizm nie jest w stanie funkcjonować bez regularnej i odpowiedniej dawki odpoczynku.

To nic, jeśli nieprzespane noce przytrafiają się nam sporadycznie - przed egzaminem, trudnym dniem w pracy, podróżą lub w czasie krótkotrwałej choroby, np. przeziębienia. Takie incydentalne problemy ze snem lekarze nazywają bezsennością przygodną. Zwykle ustępują one same, gdy znika ich przyczyna. Gorzej, jeśli kłopoty ze snem trwają dłużej. Już kilka-kilkanaście dni bez porządnego odpoczynku (tzw. bezsenność krótkotrwała) wpływają destrukcyjnie na cały organizm. Co gorsza, bardzo często w ciągu kilku tygodni zaczynają pojawiać się czynniki utrwalające ten stan (jednym z najbardziej powszechnych jest po prostu lęk przed kolejną zarwaną nocą). Jeśli trwa on dłużej niż trzy tygodnie, mówimy o bezsenności przewlekłej. W takiej formie to już choroba, która wymaga porady lekarza - najlepiej psychiatry specjalizującego się w leczeniu zaburzeń snu.

Zła noc, przykry dzień

Osoby cierpiące na bezsenność odczuwają własny sen jako niewystarczający lub o złej jakości. Przyczyną tego mogą być trudności z zaśnięciem, utrzymaniem snu lub zbyt szybkie budzenie się. U osób dotkniętych tym zaburzeniem w ciągu dnia obserwujemy szereg uprzykrzających życie objawów: uczucie stałego zmęczenia, brak energii, pogorszenie koncentracji oraz sprawności poznawczej, zmienność nastroju i drażliwość.

Długotrwałe rozregulowanie dobowego cyklu czuwania i odpoczynku bardzo nadweręża zdolność organizmu do regeneracji. Dlatego u cierpiących na bezsenność obserwuje się skłonność do zapadania na choroby serca, układu pokarmowego, a także cukrzycę i zaburzenia psychiczne.

Choroba do pary

Jedynie 10-20 proc. pacjentów cierpi na bezsenność z powodu pierwotnych zaburzeń snu (czyli nie jest spowodowana innymi dolegliwościami). Są to takie jednostki chorobowe, jak:

- bezsenność psychofizjologiczna (wywołana trudną sytuacją życiową, np. chorobą lub śmiercią bliskiej osoby, rozwodem, utratą pracy);

- bezsenność paradoksalna, inaczej subiektywna (pacjenci są niezadowoleni z jakości snu, choć obiektywne badania nie wykazują żadnych nieprawidłowości w tym, jak śpią);

- zespół niespokojnych nóg, objawiający się zmęczeniem i niepokojem dolnych kończyn, którym towarzyszy uczucie występowania mrówek pod skórą lub pienienia się krwi w żyłach;

- okresowe ruchy kończyn podczas snu;

- zaburzenia rytmiki okołodobowej (w tym najczęściej zespół opóźnionej fazy snu).

Właściwa diagnoza tych chorób możliwa jest w specjalistycznej poradni zaburzeń snu.

W większości przypadków, tj. nawet u 90 proc. pacjentów, bezsenność jest objawem towarzyszącym innym chorobom. Najczęściej są to zaburzenia psychiczne: depresje, psychozy, stany lękowe. Inną częstą przyczyną kłopotów ze snem są uzależnienia - od alkoholu, lekarstw, w tym także środków nasennych i uspokajających. Bezsenność bardzo często dotyka pacjentów, którzy cierpią na choroby układu krążenia (nadciśnienie, choroba wieńcowa, niewydolność krążenia), zaburzenia układu pokarmowego (np. refluks, choroba wrzodowa), choroby układu oddechowego (astma, przewlekła obturacyjna choroba płuc), zaburzenia metaboliczne (otyłość, cukrzyca) i choroby, którym towarzyszy przewlekły ból (reumatoidalne i autoimmunologiczne). Dodatkowym czynnikiem, który wzmaga bezsenność, są dolegliwości, które skazują na ograniczenie ruchu w ciągu dnia.

Utrapienie pań

Na bezsenność może cierpieć każdy - bez względu na wiek, płeć czy ogólny stan zdrowia. W krajach rozwiniętych szacuje się, że aż 20-40 proc. dorosłych co najmniej raz w roku doświadcza zaburzeń snu. Jednocześnie widać wyraźnie, że niektóre grupy ludzi są bardziej narażone na ryzyko wystąpienia bezsenności niż inne.

Częstość zaburzeń snu wśród kobiet jest o blisko 1,5-2 razy wyższa niż u mężczyzn, a w okresie menopauzy wzrasta jeszcze o 40 proc. Wpływ na tę różnicę mają zmiany hormonalne (w czasie cyklu menstruacyjnego, w ciąży, połogu i podczas przekwitania), a także zwiększona częstość występowania depresji u kobiet.

Również osoby starsze częściej niż młode uskarżają się na zaburzenia snu. To głównie wynik pogarszającego się z wiekiem stanu zdrowia - pojawiania się uciążliwych dolegliwości czy bolesnych chorób.

Pastylki i herbatki

W leczeniu zaburzeń snu stosuje się dwie grupy leków: pochodne benzodiazepiny oraz tzw. leki II generacji (zopiklon, zolopidem, zaleplon). Wszystkie wydawane są z przepisu lekarza. Powinno się stosować je jedynie w pierwszych tygodniach terapii, nie dłużej niż przez miesiąc (bo do tych leków organizm bardzo szybko się przyzwyczaja), a następnie sporadycznie - w okresach zaostrzeń choroby lub przed dniami, gdy pacjent powinien być bezwzględnie wyspany (np. przed długą podróżą samochodem czy egzaminem).

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':