- Przeczytałem kiedyś, że rogi, które pojawiają się u jeleni na wiosnę, przyrastają w fenomenalnym tempie dwóch centymetrów na dobę. Rogi są aż ciepłe, bo tak szybkie procesy tam zachodzą; to najszybciej rosnąca tkanka u zwierząt. Zaintrygowało mnie to, postanowiłem zbadać właściwości ich komórek - mówi dr hab. Marek Cegielski z Akademii Medycznej we
Wrocławiu, lekarz weterynarii.
O zaletach specyfików z jelenich rogów wiadomo od dawna. Na świecie, głównie w Nowej Zelandii, Azji i Amerykach istnieją specjalne hodowle tylko w celu pozyskania rogów, z których tworzy się m.in. suplementy diety, specyfiki przeciwzapalne, środki wzmacniające. - Na olimpiadzie w
Sydney rosyjscy zawodnicy łykali pantokrynę, czyli wyciąg z poroża - mówi dr Cegielski.
To on jest autorem odkrycia, że aby korzystać z dobrodziejstw poroża, nie trzeba odcinać kolejnych rogów osobnikom Cervus elaphus (jeleń szlachetny), tylko wystarczy wyhodować z nich komórki macierzyste.
- To właśnie komórki macierzyste w rogach dają początek wszystkim elementom, z jakich jest zbudowane poroże: chrząstkom, nerwom, skórze, kościom, naczyniom krwionośnym. Pierwsi na świecie udowodniliśmy, że komórki, które budują nowe poroże to komórki macierzyste i pierwsi wyhodowaliśmy je na skalę przemysłową - mówi naukowiec.
Pierwszą hodowlę komórkową wyprowadził z krążka, który wyciął jeleniowi we wrocławskim ZOO wspólnie z Ireneuszem Całkosińskim, również weterynarzem. Linię hodowlaną nazwał MIC-1: M jak Marek, I jak Ireneusz, C jak Calkosiński i Cegielski, a 1 to dr Elzbieta Gębarowska, jedyna
kobieta w zespole.
Od tego czasu hodowla jest namnażana: komórki są "nieśmiertelne", z jednej próbki sprzed sześciu lat przybywają kolejne miliardy co tydzień. Można je zamrażać i przechowywać latami, po rozmrożeniu są wciąż aktywne. Okazało się, że porożogenne komórki mają niezwykły potencjał; dzielą się błyskawicznie i mogą się różnicować we wszystkie rodzaje tkanek: nabłonkową, łączną, mięśniową i nerwową.
Przeszczepione myszom i królikom komórki z poroża regenerowały uszkodzoną chrząstkę ucha, kość żuchwy; rany goiły się znacznie szybciej. Dr Cegielski przyznaje, że efekty naprawcze ścięgien u sportowych koni są "zachwycające", że to jeden z najsilniej regenerujących preparatów naturalnego pochodzenia, który można stosować i u ludzi, i u zwierząt.
- Te komórki wydają się nie mieć ograniczeń: regenerują chrząstkę, która w normalnych warunkach się nie odradza oraz kości i skórę - mówi dr Wojciech Dziewiszek z Katedry i Zakładu Farmakologii Akademii Medycznej we Wrocławiu.
Wrocławianie stworzyli firmę Stem Cells Spin i planują, że ich pomysły będą wykorzystywane w medycynie regeneracyjnej, weterynarii i kosmetologii, w postaci kremów, maści, zastrzyków oraz doustnych leków. W najbliższych miesiącach w całej Polsce będzie można kupić kremy do skóry dojrzałej, o silnym działaniu regenerującym oraz preparaty pobudzające porost włosów. Trwa już ich rejestracja i przygotowanie pierwszych próbek. - Preparaty kosmetyczne zwykle tylko uzupełniają braki w skórze, natomiast wyjątkowość tych polega na tym, że mocno pobudzają nasze własne komórki odpowiedzialne za syntezę kolagenu i elastyny, które są "rusztowaniem" skóry - mów dr Danuta Nowicka, dermatolog z Akademii Medycznej.
Leki, które mają powstać w kolejnych latach, będą stosowane m.in. w leczeniu stanów zapalnych, naprawie uszkodzonych tkanek kości, w leczeniu ran, owrzodzeń i atopowego zapalenia skóry.