http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Cieplej między Polską a Niemcami

Bartosz T. Wieliński
2009-02-18, ostatnia aktualizacja 2009-02-17 00:00

Po poniedziałkowym spotkaniu prof. Władysława Bartoszewskiego z Angelą Merkel jest szansa, że Erika Steinbach przestanie zatruwać stosunki Warszawy i Berlina. Ale do pełnej harmonii jeszcze daleko

Bartosz Wieliński
AG
Bartosz Wieliński
Bartoszewski usłyszał zapewnienie, że szefowa Związku Wypędzonych zostanie odsunięta od wpływu na "widoczny znak" - muzeum wypędzonych, które niemiecki rząd chce zbudować w Berlinie. To zwrot w trwającym od dziesięciu lat sporze o to, jak Niemcy mają upamiętnić powojenne deportacje rodaków.

Słuchając Steinbach, ma się wrażenie, że to nie Niemcy wywołali wojnę, a prześladowcami są Polacy i Czesi, narody, które były ofiarą nazizmu.

Angela Merkel wielokrotnie zapewniała, że w "widocznym znaku" historia nie będzie zniekształcana. Teraz te słowa brzmią bardziej wiarygodnie.

Udało się osiągnąć kompromis, bo w obu krajach rządzą politycy, którym zależy na dialogu. Nigdy wcześniej polski premier nie spotykał się z kanclerzem Niemiec tak często. A szefowie dyplomacji Radosław Sikorski i Frank Walter Steinmeier, choć wywodzą się z rozbieżnych nurtów politycznych, to znajdują wspólny język.

Jednak w obu krajach są politycy, którzy próbują wykorzystać polsko-niemieckie rachunki krzywd do własnych celów. W Niemczech to działacze Związku Wypędzonych, którzy misję Bartoszewskiego określili jako bezczelne mieszanie się kraju, który niegdyś wypędzał Niemców, w sprawy wewnętrzne.

W Polsce to politycy, którzy zagrywają stereotypem "złego Niemca". Niegdyś była to wizytówka polityki zagranicznej rządu PiS. Ostatnio po ten chwyt sięgnął Jan Maria Rokita, tłumacząc, dlaczego wyprowadzono go w kajdankach z samolotu Lufthansy. Historia ostatnich lat uczy, że w stosunkach polsko-niemieckich instrumentalizować można dosłownie wszystko. Jak długo jeszcze?

  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':