http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wakacje na wyspie. Simi - Gracje, oliwki i miód

Ewa Rysińska
2010-08-04, ostatnia aktualizacja 2010-08-25 16:58

Wybrzeże wyspy Simi
Wybrzeże wyspy Simi
Fot. Ewa Rysińska

Grecja - największym bogactwem wyspy Simi są krajobrazy i wspaniała kuchnia - dotąd nie powstała tu żadna restauracja typu fast food

Symi, Simi, Grecja, wyspy greckie
Symi/Fot. Shutterstock
Symi, Simi, Grecja, wyspy greckie
Jedna z wysp greckich
Fot. Shutterstock
Jedna z wysp greckich
SONDAŻ
Którą z greckich wysp chciał/abyś odwiedzić?

Simi
Rodos
Korfu
Santorini
Zakynthos
Kretę
Itakę
Kos
Eubeę
Mykonos

Na Simi doskonale smakują lokalne specjalności: wyjątkowo delikatne, chrupiące i soczyste maleńkie krewetki o bardzo miękkich skorupkach, które zjada się w całości, wyśmienite ryby z rusztu udekorowane kolorowymi warzywami, też z rusztu, do tego wino stołowe.

Port Simi uchodzi za jeden z najpiękniejszych w Grecji. Wyspa jest jak z obrazka. Pełno na niej słońca, od którego wyblakły morelowe domy o jasnoczerwonych dachach i kolorowych okiennicach. Domy pną się do góry, wyglądają, jakby wrastały w zbocze. Trzeba mieć wiele siły, żeby poruszać się ulicami-schodami. Szczególnie latem, kiedy żar leje się z nieba. Przyjemnie jest wiosną, gdy temperatura wynosi ok. 20 stopni.

Grecja - można tu dopłynąć promem z Rodos (od kilku do kilkunastu euro), skąd organizowane są jednodniowe wycieczki. Prom zawija najpierw do Panoramitis, południowego krańca Simi. Znajduje się tu najsłynniejszy na wyspie klasztor św. Michała Archanioła, patrona greckich żeglarzy. Ma typową dla Simi architekturę, którą charakteryzują wysokie dzwonnice. Kiedyś stała w tym miejscu świątynia Apolla, potem kościół, obecne budowle pochodzą z XVIII w. Choć nadal mieszkają tu mnisi, można wynająć pokój i - tak jak stali mieszkańcy klasztoru - oddać się medytacji. Jest coraz więcej chętnych na takie spędzanie czasu. Postój nie trwa długo, ale pozwala na dokładne obejrzenie zakamarków klasztornych. Do ikony patrona w cerkiewce ustawia się kolejka.

***

Grecja - po kilkunastu minutach podróży prom przybija do północnego wybrzeża, stolicy wyspy - Simi. W ciągu kilku godzin można obejść pulsujące życiem, zatłoczone turystami nabrzeże. W końcu i tak wszyscy trafią do jakiejś restauracji, w jednej z nich dostaniemy menu w języku polskim. Najlepiej zdać się na intuicję przy wyborze lub pójść tam, gdzie jest dużo ludzi. Chrupiące krewetki są specjalnością restauracji obok przystani taksówek wodnych. Widać z niej port, w pobliżu jest przystanek autobusowy, jedyny na wyspie (autobus odjeżdża na plażę Pedi, bilet 0,70 euro).

Grecja - stragany obwieszone są małymi i dużymi gąbkami. W przeszłości Simi była centrum połowów tego skarbu. Przewodniki piszą, że te dzisiejsze nie pochodzą z okolic wyspy, zastąpiły je dużo tańsze importowane oraz gąbki syntetyczne. Może więc lepiej skusić się na butelkę złocistej oliwy? A może słoik gęstego miodu (najsłynniejszy jest tymiankowy)? Dla starożytnych Greków miód był eliksirem młodości, nektarem bogów zapewniającym nieśmiertelność.



***

Licząca 2,5 tys. mieszkańców Simi należy do archipelagu Dodekanezu, od tureckich wybrzeży dzieli ją kilka kilometrów (Turcję widać, jak się płynie z Rodos). Historia wyspy sięga czasów antycznych, wspomina ją w "Iliadzie" Homer, pisząc o wojnie trojańskiej. Po Grekach przejęli ją Rzymianie. Najdłużej, aż cztery wieki (1523-1912 r.), panowali tu Turcy. Między pierwszą i drugą wojną światową Simi należała do Włochów, od 1947 r. jest grecka. Tyle podbojów na maleńkim skrawku lądu - zaledwie 60 kilometrów kwadratowych!

To tutaj miały się narodzić boginie wdzięku i radości - Gracje, w Grecji nazywane Charytami: Eufrozyne, czyli Radość, Aglaia - Promienna i Talia - Kwitnąca. Opiekują się tym, co piękne w przyrodzie. Gdy wykąpią się w źródle, jego wody stają się przejrzyste. Charyty zapewniają radosne chwile i pogodny nastrój, pojawiają się na ucztach i zabawach, pilnując, by nie przekraczano granic dobrego smaku. Artyści przedstawiali je z różą, mirtem, jabłkiem, instrumentami muzycznymi (najsłynniejsze namalowali Rafael i Botticelli).

Grecja - już od XIV w. wyspa czerpała korzyści z handlu. Jeszcze pod koniec XIX w. była jedną z najbardziej rozwiniętych w regionie. Przez sto lat miała ponad 20 tys. mieszkańców, więcej niż Rodos. Bogaciła się, produkując statki, a właściwie stateczki służące poławiaczom gąbek. Powstawały tu doskonałe wina, istniały świetne szkoły. Dziś gąbek z Simi już prawie nie ma, choć nadal buduje się i remontuje łodzie. Niegdysiejsze dochody pozwoliły na postawienie wspaniałych rezydencji. Przyklejone do zbocza domy połączone krętymi uliczkami-schodami są świadectwem minionego dobrobytu. Na szczęście nie powstają betonowe, nowoczesne budowle. Odnawia się to, co jest, a jeśli buduje - to tak by nowe pasowało do starego.



Piękne wyspy greckie już od 972 zł za osobę

Chalkidiki już od 1177 zł za osobę

W sieci

www.simivisitor.com

www.symigreece.com

.

Źródło: Gazeta Podróże
  • 25 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Sufit nad PiS-em

PiS tuż po wyborach miał 24 proc. Po ponad pół roku pracy w opozycji ma 25 proc. I to mimo tego, że Platforma za swe błędy zapłaciła w tym czasie kilkunastoma punktami i ma dziś 28 proc.

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W czwartek z ''Gazetą'':