http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polskie drogi. Pokonać zakopiankę bez stresu

Dariusz Jędrzejewski
2008-07-07, ostatnia aktualizacja 2008-07-03 18:03

Proponuję inną, dłuższą o 20 km trasę. Piękne widoki, zabytki, a co najważniejsze - bez znaków "Roboty drogowe"

Skwer św. Mikołaja w Rabce
Fot. Grazyna Makara / AG
Skwer św. Mikołaja w Rabce
Droga z Krakowa do Zakopanego wciąż jest zmorą podróżujących. Co z tego, że oddano już do użytku nowoczesny odcinek zakopianki od Myślenic do Lubnia, skoro cały czas trwają prace remontowe na odcinku między Krakowem a Myślenicami. Gigantyczne korki zaczynają się już na wylocie słynnej siódemki z Krakowa.

***

Przejazd przez Kraków nie należy do przyjemnych (do Wieliczki dojedziemy bez kłopotów tylko w godz. 21-7 rano). W ciągu dnia dla osób jadących od strony Kielc krajową siódemką propozycją nie do odrzucenia jest opuszczenie jej w Słomnikach, kilkaset metrów za rynkiem. Tutaj skręcamy w lewo w drogę powiatową na Ratajów i Luborzycę, a w Luborzycy - w wojewódzką 776. Wjeżdżamy nią w Nowej Hucie na Rondo Kocmyrzowskie. Dalej drogą krajową nr 79 w kierunku Sandomierza. Po 2300 m od ronda skręcamy w prawo w ul. Klasztorną (łatwo trafić, bo przed skrzyżowaniem jest drogowskaz do opactwa Cystersów w Mogile). Ul. Klasztorna kieruje nas na most na Wiśle, za mostem jedziemy ul. Półłanki. Około 1200 m dalej skręcamy w lewo (przed kościołem) w ul. Rączną. Po dojechaniu do Brzegów (już za Krakowem), przed mostem na Drwini Długiej skręcamy w prawo i przez Kokotów i Śledziejowice dojeżdżamy do centrum Wieliczki, przecinając obwodnicę miasta, czyli drogę krajową nr 4.

***

Pierwszy odcinek naszej trasy zaczyna się w Wieliczce. Jeśli ktoś nie był jeszcze w kopalni soli, warto skorzystać z okazji - 2,5 godz. wędrówki korytarzami Trasy Turystycznej pozostanie w pamięci do końca życia. Największe wrażenie robi wykuta w soli kaplica św. Kingi ozdobiona rzeźbami i płaskorzeźbami wielickich górników-artystów (jest tu m.in. solna kopia "Ostatniej Wieczerzy" Michała Anioła). Jeśli spod kopalni pójdziemy aleją Jana Pawła II, zobaczymy najcenniejsze zabytki: basztę, zamek żupny i kościół św. Klemensa.

Z Wieliczki jedziemy drogą 964 do Dobczyc. Po drodze wspinamy się na Płaskowyż Świątnicki, najwyższe wzniesienie Pogórza Wielickiego w rejonie Krakowa (w Chorągwicy osiąga 431 m). Z najwyższych miejsc podziwiamy Beskidy, za którymi w pogodny dzień dojrzymy też skaliste szczyty Tatr. W Dobczycach przejeżdżamy przez rynek dawnego królewskiego miasta. Z czasów świetności pozostały ruiny zamku Kazimierza Wielkiego na skalistym wzgórzu nad zaporą na Rabie. Ponad wodami sztucznego Jeziora Dobczyckiego widać Pasmo Lubomira i Łysiny, najwyższy masyw Beskidu Średniego.

Z Dobczyc, dalej drogą 964, jedziemy w kierunku Kasiny Wielkiej, początkowo szeroką doliną Krzyworzeki rozdzielającej Beskid Wyspowy od Średniego. Po wschodniej stronie doliny podziwiamy masyw Grodziska - w średniowieczu na jego stożkowatym szczycie wznosił się potężny gród. Po drodze mijamy stare drewniane kościoły w Wiśniowej i Kasinie Wielkiej.

Za Wiśniową, przed wjechaniem na Przełęcz Wierzbanowską, warto spojrzeć w kierunku wschodnim na daleką panoramę Beskidu Wyspowego z charakterystycznymi, niewysokimi szczytami tzw. Pieninek Skrzydlańskich.

W Kasinie Wielkiej wjeżdżamy na drogę krajową nr 28, stary szlak handlowy z Nowego Sącza do Żywca. Jedziemy nim przez Mszanę Dolną w dolinę Raby rozdzielającą na tym odcinku Gorce i Beskid Wyspowy. Na południe rozciąga się widok na całe Pasmo Turbacza. Po przeciwnej stronie mijamy masywy Lubogoszczy piętrzącej się nad Mszaną i Lubonia Wielkiego - szczyty Beskidu Wyspowego.

***

W Rabce skręcamy z drogi nr 28 w kierunku centrum miasta. Mijamy modrzewiowy kościół z XVII w. (dzisiaj muzeum regionalne im. Władysława Orkana), teatr lalki Rabcio, park rozrywki Rabkoland z Muzeum Orderu Uśmiechu i zabytkową stację kolejową. Zaraz za przejazdem, przy stacji skręcamy w prawo, aby obok skweru św. Mikołaja (piękny współczesny pomnik świętego) skierować się do Chabówki i drogi wojewódzkiej nr 958 - nie opuścimy jej aż do Zakopanego.

W Chabówce czasy świetności kolei żelaznych przypominają parowozy i wagony w Skansenie Taboru Kolejowego. Dalej nasza droga wiedzie przez Rokiciny, Rabę Wyżną, Bielankę i Pieniążkowice. Na skraju tej ostatniej miejscowości przejeżdżamy wzniesienia Pasma Podhalańskiego w Beskidzie Żywieckim i wjeżdżamy do szerokiej Kotliny Nowotarskiej. Odtąd cały czas możemy podziwiać szeroką panoramę łańcucha Tatr. Kolejno mijamy: Czarny Dunajec, Podczerwone, Chochołów i Witów.

Chochołów jest znany z XIX-wiecznych chałup tworzących jeden z najciekawszych zespołów drewnianej zabudowy w Polsce. Wszystkie budynki są zamieszkane - jest to jedyny w swoim rodzaju żywy skansen.

Do stolicy polskich Tatr wjeżdżamy ul. Kościeliską. Chcąc uniknąć korków w centrum, skręćmy z ul. Kościeliskiej w prawo w ul. ks. Stolarczyka, a na jej końcu znowu w prawo w ul. Kasprusie. Zaś po 200 m - główną drogą w lewo w ul. Orkana na most ponad potokiem Młyniska. Ulica ta doprowadzi nas do pl. Niepodległości. Stąd, skręcając w prawo w ul. Grunwaldzką, dojedziemy bez przeszkód i tłoku do każdego miejsca w Zakopanem.

Źródło: Gazeta Podróże
  • 14 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':