Gdy w 1973 r. na ekrany wszedł "Egzorcysta", wzrosła nie tylko liczba omdleń i ataków serca w kinach, ale przybyło też raptownie nowych "opętanych".
Nie widać, by dla filmu Friedkina wyrósł nagle godny konkurent, a jednak zainteresowanie złymi duchami się wzmaga. W Polsce coraz większym wzięciem cieszą się księża egzorcyści - niedawno można było ich policzyć na palcach jednej ręki, dziś jest ich kilkudziesięciu. A w wydawnictwach katolickich mamy boom na książki opatrzone zgrabnymi hasłami w stylu: "Jeśli myślisz, że szatan nie istnieje, piekielnie się mylisz".
Wspomnienia ks. Gabriele'a Amortha, wieloletniego egzorcysty diecezji rzymskiej, wywołały już we Włoszech wrzawę z powodu osobliwego oskarżenia, jakoby wśród Watykańczyków byli członkowie sekt satanistycznych. Na dodatek "chodzi o księży, prałatów, jak również kardynałów". Ks. Amorth tłumaczy, że wie o tym od osób, które "same dowiedziały się w sposób bezpośredni". Oraz od... demona.
Bohaterowie pozostałych książek podobnych rewelacji nie wygłaszają. Autorzy „Czarnego sakramentu” przeprowadzili dziesiątki wywiadów z Irlandczykami uskarżającymi się na nękanie przez diabła. Opisywanych przez nich okropieństw nie powstydziłby się rasowy autor horrorów. Na czele z opisem tzw. inkubów, czyli „złych duchów lub demonów, które przyjmują męską postać, aby odbyć stosunek seksualny ze śpiącą kobietą” (nazwa pochodzi od łacińskiego słowa incubare, które znaczy „leżeć na”).
"Obrzęd" to znacznie mniej krwisty reportaż przeplatany erudycyjnymi wstawkami teologicznymi. Baglio, dziennikarz m.in. Associated Press, do sprawy podchodził, jak zapewnia, z dystansem. Ów topniał, gdy spotykał się z egzorcystami na ich podwórku, gdy obserwował, jak po seansie duchowny ze stoickim spokojem ścierał z krzesła kałużę wody święconej. Amerykański ksiądz, którego Baglio obserwuje podczas kursu w watykańskiej szkole dla egzorcystów (sic!), również nie jest fanatykiem: diabłem "nie zaprzątał sobie głowy". Jest zszokowany, przyglądając się egzorcyzmom odprawianym nad młodą zakonnicą wydającą z siebie nieludzkie dźwięki, przewracającą oczami (przypomina w tym Matkę Joannę od Aniołów).
Spór "choroba czy siły nadprzyrodzone" można wieść w nieskończoność. Egzorcyści zarzekają się, że nie przystępują do pracy, jeśli potencjalna ofiara demona nie została najpierw gruntownie przebadana przez psychiatrę. A fakt, że księża egzorcyści występują w książkach pod nazwiskiem, to dla sceptyka zaleta, ale także problem. Bo jeśli ktoś w szatańskie sztuczki nie chce uwierzyć, musi stwierdzić, że egzorcyści po prostu zmyślają lub ulegli zbiorowej paranoi. Albo że opętania to bajka pisana ku nawróceniu owieczek, która czasem wymyka się spod kontroli. Wystarczy wspomnieć sprawę "opętanej" Anneliese Michel zakończoną głośnym procesem. Rodziców i egzorcyzmujących księży oskarżono o zagłodzenie dziewczyny na śmierć.
Zagadkę natury diabła roztrząsali chrześcijańscy myśliciele od wieków. Św. Justyn Męczennik twierdził na przykład, że zbuntowane anioły są grubsze niż anioły dobre i potrzebują specjalnego pożywienia. Św. Tomasz bardziej skupiał się na ich intelekcie. Współczesna opowieść o opętaniach jest cielesna, naturalistyczna. Opętani rozsiewają wokół siebie swąd spalenizny, wymiotują spermą, ropuchami. Ks. Amorth zarzeka się, że przechowuje w domu dwa kilo przedmiotów, które "zmaterializowały się" w czasie egzorcyzmów: kawałki żelaza, plastiku. To rewers jasnej strony mocy przedstawianej jako czysta, eteryczna. Zły w odróżnieniu od Jahwe nie przychodzi "w lekkim powiewie". Ma też wiele imion, ale ich poznanie niekoniecznie ułatwia egzorcyście pracę. W końcu - jak czytamy w "Obrzędzie" - "gdy demon przedstawia się jako Asmodeusz, to tak jakby amerykański żołnierz z czasów II wojny światowej mówił, że jest na przykład żołnierzem piechoty morskiej lub że dowodzi nim prezydent Eisenhower".
- Matt Baglio, „Obrzęd. Tajemnice współczesnych egzorcystów”, przeł. Konrad Czerski, wyd. Znak, Kraków 2010
- David M. Kiely, Christina McKenna, „Czarny sakrament. Prawdziwe historie opętań i egzorcyzmów”, przeł. Paweł Kopycki, wyd. Fronda, Warszawa 2010
- Ks. Gabriele Amorth, „Wspomnienia egzorcysty. Moje życie w walce z Szatanem. Rozmawia Marco Tosatti”, przeł. Krzysztof Burski, wyd. Święty Paweł, Częstochowa 2010
Źródło: Gazeta Wyborcza