Problemy z obsługą klienta w TP Andrzeja MłynarkaPan Andrzej Młynarek korzystał z telefonu działającego na tzw. częstotliwości radiowej. W ubiegłym roku Urząd Komunikacji Elektronicznej, na podstawie międzynarodowych uzgodnień, nie przedłużył TP licencji na korzystanie z dotychczasowych częstotliwości. Zostaliśmy zobowiązani do ich zwolnienia, co niestety oznaczało m.in. konieczność rozwiązania umów z klientami, którzy korzystali z łączności radiowej. Do każdego z nich z odpowiednim wyprzedzeniem wysłaliśmy pisemną informację. Jeśli było to od razu możliwe, proponowaliśmy inne rozwiązania telekomunikacyjne.
Do każdego przypadku podchodziliśmy indywidualnie. Dlatego dla klientów z miejscowości Lasówka, udało się przywrócić łączność na dotychczasowych warunkach, a przerwa trwała zaledwie kilka dni - od 15 do 22 grudnia 2007 r. Do dziś telefon funkcjonuje normalnie. Za przerwę w świadczeniu usługi, klientowi przyznaliśmy należne bonifikaty. Za niedogodności bardzo przepraszamy.
W artykule pojawiła się też informacja, że klient czekał cztery lata, aby w naszej bazie umieszczono pełnomocnictwo, jakiego udzieliła mu córka. Wyjaśniamy, że zostało ono wprowadzone do systemu na podstawie aktu notarialnego załączonego do pisma klienta w grudniu 2007, dlatego nie mogło to trwać cztery lata.
Na wszystkie pisemne skargi pana Andrzeja Młynarka odpowiedzieliśmy zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Z poważaniem
Wojciech Jabczyński
Rzecznik Grupy TP
Skomentuj odpowiedź Rzecznika na forumNie pozwól operatorom na telekceważenie
Zapraszamy na stronę: www.wyborcza.pl/telekcewazeni, gdzie znajdziecie listy od Czytelników, którzy również mieli problemy z operatorami telekomunikacyjnymi. Od dziś działa tam też forum, gdzie na pytania internautów odpowiadać będą specjaliści z Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Masz problem z operatorem? Pisz też na adres: telekcewazeni@gazeta.pl
>