http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Życie po Smoleńsku

Wojciech Czuchnowski
2011-04-04, ostatnia aktualizacja 2011-03-30 13:14

W milczeniu - film dokumentalny
W milczeniu - film dokumentalny
Fot. TVN

Ewa Ewart zrobiła film o katastrofie smoleńskiej, w którym nie występuje ani jeden polityk, a rodziny ofiar tragedii mówią o osobistym dramacie

W milczeniu - film dokumentalny
Fot. TVN
W milczeniu - film dokumentalny
W milczeniu - film dokumentalny
Fot. TVN
W milczeniu - film dokumentalny
W milczeniu **** - film dokumentalny, Polska 2011, reż. Ewa Ewart
Czwartek TVN, TVN 24 21:30
powt. sobota 9 kwietnia TVN 24 19:50; niedziela 10 kwietnia TVN 23:35


- My do Katynia jeździliśmy jak do siebie. Politycy mogli się co najwyżej z nami zabrać - przypomina Izabela Sariusz-Skąpska, córka Andrzeja Sariusza-Skąpskiego, prezesa Federacji Rodzin Katyńskich. Mówi, że tak jak politycy próbowali wykorzystać dla swoich celów kolejne obchody rocznicy mordu katyńskiego, tak teraz robią to ze sprawą katastrofy z 10 kwietnia 2010.

Rodziny ofiar katastrofy patrzą na to w milczeniu. Dlatego taki - "W milczeniu"- jest też tytuł najnowszego filmu Ewy Ewart, który wyprodukowała telewizja TVN.

Większości osób wypowiadających się przed kamerą nie znamy z przekazów medialnych. Opowiadają o ostatnich chwilach przed wylotem. Ktoś obudził się na chwilę, by odprowadzić męża do windy. Ktoś zrobił żonie kanapki na drogę. Córka nie zdążyła porozmawiać z ojcem. Ktoś wieczorem przed katastrofą kupił ciastka - dla siebie ulubiony tort adwokacki, dla żony - kawowy. Ktoś zapomniał nakreślić znak krzyża na plecach męża...

Opowiadają o nadziei, którą obudziła w nich podana po katastrofie plotka, że przeżyły trzy osoby. Każdy myślał, że to będzie ktoś z jego rodziny, bo przecież "on miał zawsze tyle szczęścia". I o najtrudniejszych chwilach, gdy w Moskwie identyfikowali zwłoki. - Przyszli znajomi, pomagali, robili wszystko za mnie. Ja miałam tylko żyć - opowiada Małgorzata Szmajdzińska o pierwszych dniach po tragedii. Słowa wdowy po wicemarszałku Sejmu i liderze SLD najtrafniej oddają zadanie, które po katastrofie stanęło przed rodzinami: dalej żyć. Ale to nie znaczy, że nie obserwowały tego, co się dzieje wokół katastrofy. - Ta tragedia wyzwoliła w ludziach jakieś złe emocje - mówi Justyna Gilarska, córka gen. Kazimierza Gilarskiego, dowódcy Garnizonu Warszawa.

Ewa Komorowska, wdowa po wiceministrze obrony Stanisławie Komorowskim, opowiada, jak któregoś dnia poszła pod krzyż na Krakowskim Przedmieściu i zobaczyła, że demonstranci mają plansze ze zdjęciami wszystkich ofiar, w tym jej męża. - Chciałam go stamtąd wyciąć, zabrać - wspomina.

Najbardziej wzruszającym momentem są filmy i zdjęcia z domowych archiwów udostępnione autorce przez rodziny. Widzimy tańczącego z córką Mariusza Kazanę, szefa protokołu dyplomatycznego, bawiącego się z dziećmi generała Franciszka Gągora, uśmiechniętych posłów PiS Przemysława Gosiewskiego i Zbigniewa Wassermanna.

Jest też scena pielgrzymki rodzin do Smoleńska z jesieni ubiegłego roku, podczas której bliscy ofiar oglądają wrak samolotu. Dotykają, próbują odnaleźć miejsca, na których siedzieli ich najbliżsi.

W filmie nie występuje ani jeden polityk i o polityce się nie mówi. - Dla mnie to jest osobista tragedia, tragedia mojej rodziny. Wiem oczywiście, że to też tragedia narodowa, ale tak to odbieram - mówi Beata Lubińska, żona Wojciecha, lekarza prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':