W milczeniu **** - film dokumentalny, Polska 2011, reż. Ewa Ewart
Czwartek TVN, TVN 24 21:30
powt. sobota 9 kwietnia TVN 24 19:50; niedziela 10 kwietnia TVN 23:35 - My do Katynia jeździliśmy jak do siebie. Politycy mogli się co najwyżej z nami zabrać - przypomina Izabela Sariusz-Skąpska, córka Andrzeja Sariusza-Skąpskiego, prezesa Federacji Rodzin Katyńskich. Mówi, że tak jak politycy próbowali wykorzystać dla swoich celów kolejne obchody rocznicy mordu katyńskiego, tak teraz robią to ze sprawą katastrofy z 10 kwietnia 2010.
Rodziny ofiar katastrofy patrzą na to w milczeniu. Dlatego taki - "W milczeniu"- jest też tytuł najnowszego filmu Ewy Ewart, który wyprodukowała
telewizja TVN.
Większości osób wypowiadających się przed kamerą nie znamy z przekazów medialnych. Opowiadają o ostatnich chwilach przed wylotem. Ktoś obudził się na chwilę, by odprowadzić męża do windy. Ktoś zrobił żonie kanapki na drogę. Córka nie zdążyła porozmawiać z ojcem. Ktoś wieczorem przed katastrofą kupił ciastka - dla siebie ulubiony tort adwokacki, dla żony - kawowy. Ktoś zapomniał nakreślić znak krzyża na plecach męża...
Opowiadają o nadziei, którą obudziła w nich podana po katastrofie plotka, że przeżyły trzy osoby. Każdy myślał, że to będzie ktoś z jego rodziny, bo przecież "on miał zawsze tyle szczęścia". I o najtrudniejszych chwilach, gdy w Moskwie identyfikowali zwłoki. - Przyszli znajomi, pomagali, robili wszystko za mnie. Ja miałam tylko żyć - opowiada Małgorzata Szmajdzińska o pierwszych dniach po tragedii. Słowa wdowy po wicemarszałku Sejmu i liderze SLD najtrafniej oddają zadanie, które po katastrofie stanęło przed rodzinami: dalej żyć. Ale to nie znaczy, że nie obserwowały tego, co się dzieje wokół katastrofy. - Ta tragedia wyzwoliła w ludziach jakieś złe emocje - mówi Justyna Gilarska, córka gen. Kazimierza Gilarskiego, dowódcy Garnizonu Warszawa.
Ewa Komorowska, wdowa po wiceministrze obrony Stanisławie Komorowskim, opowiada, jak któregoś dnia poszła pod krzyż na Krakowskim Przedmieściu i zobaczyła, że demonstranci mają plansze ze zdjęciami wszystkich ofiar, w tym jej męża. - Chciałam go stamtąd wyciąć, zabrać - wspomina.
Najbardziej wzruszającym momentem są filmy i zdjęcia z domowych archiwów udostępnione autorce przez rodziny. Widzimy tańczącego z córką Mariusza Kazanę, szefa protokołu dyplomatycznego, bawiącego się z dziećmi generała Franciszka Gągora, uśmiechniętych posłów PiS Przemysława Gosiewskiego i Zbigniewa Wassermanna.
Jest też scena pielgrzymki rodzin do Smoleńska z jesieni ubiegłego roku, podczas której bliscy ofiar oglądają wrak samolotu. Dotykają, próbują odnaleźć miejsca, na których siedzieli ich najbliżsi.
W filmie nie występuje ani jeden polityk i o polityce się nie mówi. - Dla mnie to jest osobista tragedia, tragedia mojej rodziny. Wiem oczywiście, że to też tragedia narodowa, ale tak to odbieram - mówi Beata Lubińska, żona Wojciecha, lekarza prezydenta Lecha Kaczyńskiego.