http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Każde dziecko to osobna historia

Rozmawiała Ewa Obrębowska-Piasecka
2009-09-11, ostatnia aktualizacja 2009-09-07 12:23

Jest dziedzina, w której błyszczymy na świecie. To kino dziecięce. Prix Jeunesse International albo Emmy - te sukcesy są dziełem jednego człowieka, Andrzeja Maleszki, twórcy serialu "Magiczne drzewo".


Fot. Foto.Ireneusz Sobieszczuk TVP SA
ZOBACZ TAKŻE
Pomysł na fabułę jest prosty. Burza powala magiczny dąb, a wykonane zeń przedmioty potrafią odmienić losy dzieci, które się z nimi zetknęły. Co sprawia, że pozbawione kreskówkowej łatwości odbioru filmy podobają się dzieciom od Tokio po Londyn? - Udało mu się znaleźć zaczarowany klucz do dzieci - mówią współpracownicy Maleszki.

O tej zdolności do wejścia w skórę dziecka przekonamy się już wkrótce. 18 września do kin wchodzi pełnometrażowa wersja "Magicznego drzewa", a w TVP reżyser odsłoni swój warsztat w programie pokazującym kulisy powstawania filmu.

Rozmowa z Andrzejem Maleszką

Ewa Obrębowska-Piasecka: Twoja ulubiona widownia to dzieci do dziesiątego roku życia.

Małe dzieci nie są snobami. W umiarkowanym stopniu interesuje je, jaka gwiazda gra w filmie. Dzieci oglądają historię. Jeśli jest interesująca, dotyka czegoś, co mają w środku, będą ją oglądać. Główne zagrożenie dla nich to reklama. To ranka, przez którą daje się wsączyć dużo trucizny. Myślę o reklamie pokazującej świat pełen przedmiotów. Po nafaszerowaniu się tą trucizną czują się niepewnie i tracą autentyczność. Widzę to, kiedy szukam dzieci do filmu. Są świetne, dopóki nie próbują naśladować ludzi z programów telewizyjnych.

Dorośli narzekają, że dzieciom podobają się okropne rzeczy - Barbie, pokemony.

Odpowiedź dzieci na pytanie, co się im podoba, a co nie, zależy od tego, kto pyta i jak pyta. Na głupie pytanie często się dostaje głupią odpowiedź.

A ty jak pytasz?

Dorosły, rozmawiając z dzieckiem, może popełnić dwa błędy. Pierwszy, kiedy wydaje mu się, że wie wszystko lepiej niż dziecko. Drugi, gdy myśli, że dzieci wiedzą wszystko lepiej od niego. Ja uważnie słucham dzieci, jednak często się z nimi użeram, wykłócam - ale one też mogą się kłócić ze mną.

Jak pracujesz z dziećmi?

Chcę poznać dziecko dużo wcześniej, zanim stanie przed kamerą. Najlepiej już na etapie tworzenia scenariusza. Dla mnie każde dziecko jest jakąś historią. Te historie wyrażają się w sposobie, w jaki dzieci się poruszają, śmieją, zasypiają. Jeżeli uda mi się to bogactwo przenieść do scenariusza, powstaje coś prawdziwego.

Jaki jest udział dzieci w tworzeniu twoich scenariuszy?

Nie chcę łgać, że dzieci piszą razem ze mną. Ja wymyślam historię, ale one ją modyfikują w detalach, dialogu.

Słyniesz z opowiadania historii nie tylko w filmach...

Lubię opowiadać to, co mogłoby się zdarzyć, chociaż niekoniecznie się zdarzyło. Kiedy dwóch chłopaków gada o tym, co by się zdarzyło, gdyby jeden z nich poleciał statkiem kosmicznym, to są mi bardzo bliscy. Oni już przeczuwają nowy świat. My przeczuwamy tylko zagrożenia, a oni to, co pozwoli im robić niesamowite rzeczy. Tym się różnimy. Nadzieją.

Wystarczy dobrze myśleć o świecie i stanie się dobry?

Dopóki ufamy, że świat nie jest zły, to znaczy, że taki nie jest. Powiem tak: dzieci lubią jednocześnie ryzyko i bezpieczeństwo. Uwielbiają straszne opowieści, ale pod warunkiem, że dobrze się skończą. Muszą wierzyć, że świat jest dobry. Pełen niesamowitych zdarzeń i jednocześnie dobrego domu, w którym można się ukryć. Dom nie zawsze jest dobry, ale tym bardziej trzeba taki dobry pokazać, żeby dziecko uwierzyło, że gdzieś jednak jest.

Co różni dzisiejsze dzieci od ciebie w dzieciństwie?

Ich samotność. Z telewizorem, komputerem, ale bez rówieśnika. Bez rodzica, który pracuje dziś znacznie dłużej. Kiedyś w typowym filmie przygodowym była piątka dzieci, wiesz, taka banda dzieciaków...

...a teraz jest Kevin sam w domu.

Właśnie. Są same. Często są jedynakami. Na ulicy bywa niebezpiecznie, więc rzadziej wychodzą się bawić z rówieśnikami. Same muszą się zmierzyć z zagrożeniami i pytaniami.

Jak powstawał film kinowy "Magiczne drzewo"

Sobota, TVP 1 12:20 cz. 1

cz. 2 za tydzień


  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':