http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Osobisty wróg Putina

Paweł Felis
2012-02-17, ostatnia aktualizacja 2012-02-16 15:28

Rozmowa z synem Michaiła Chodorkowskiego - Pawłem Chodorkowskim

Michaił Chodorkowski podczas procesu
Fot. Canal+
Michaił Chodorkowski podczas procesu
Chodorkowski **** - dokument, Niemcy 2010
Piątek 21:00 Canal+
23:05 Canal+ Film


Ten dokument pojawił się na festiwalu w Berlinie w aurze skandalu - skradziono kopię filmu, a reżyser otrzymywał pogróżki, by porzucił niewygodny temat człowieka, którego losy mogą służyć jako metafora Rosji.

Nie ma jednak w tym filmie skrojonym według reguł najlepszego thrillera nachalnej tezy - reżyser nie chce robić z siedzącego w łagrze szefa naftowego imperium człowieka bez skazy. Pokazuje go oczami przyjaciół i wrogów. Jego losy - od czasu studiów i pracy w Komsomole po proces - same w sobie okazują się przewrotne. I układają się nie tyle w biografię herosa, ile w życiorys zagadkowego kapitalisty marzyciela, czasem cynika, a czasem nonkonformisty, który rzuca wyzwanie władzy i zawzięcie o coś walczy.

Z synem Michaiła Chodorkowskiego - Pawłem Chodorkowskim rozmawia Anna Żebrowska

Anna Żebrowska: Jak pan myśli, kiedy ojca wypuszczą?

Jeśli nie stanie się cud, Putin zrobi wszystko, by ojciec siedział do końca życia. Zwolnienie go uznałby za przejaw własnej słabości. Ojciec jest jego prywatnym więźniem.

Do legendy przeszły naciski władz na sędziów...

Sędzię Irinę Kolesnikową na kilka dni przed ogłoszeniem wyroku wezwano do wyższych instancji i poinstruowano. Jako że sąd mieści się w Moskwie przy ulicy Basmannej, w języku rosyjskim pojawił się termin "basmanna praworządność".

Sędzią Daniłkinem podczas drugiego procesu zachwycano się: taki niezależny, tylu świadków obrony zechciał przesłuchać...

A potem zaproszono go do Moskiewskiego Sądu Miejskiego. Tam dokonano zmian w werdykcie, co ujawniła Natalia Wasiljewa, jego pomocnica. Daniłkin ogłosił "poprawiony" wyrok, a Wasiljewą zwolniono.

Jukos już wcześniej miał zarzuty o niepłacenie podatków.

Każda wielka kompania w Rosji ma czasem problemy z inspekcją podatkową. Jukos nie był wyjątkiem. Niektóre sprawy wygrywał, niektóre przegrywał. Zawsze jednak decyzje zapadały w sądzie i nie przekształcały się w polityczne prześladowania. Tak było do lutego 2003 r., kiedy to na spotkaniu oligarchów z Putinem ojciec powiedział o korupcji kwitnącej "na podwórku" prezydenta.

Chodziło o sprzedaż firmy Siewiernaja Nieft.

Ojciec sądził, że otwiera prezydentowi oczy. Nie wiedział, że transakcję przeprowadzili ludzie z najbliższego otoczenia Putina i zapewne z jego błogosławieństwem. Nagranie spotkania na Kremlu telewizja transmitowała na cały kraj. Widać wyraźnie, jak Putin wpada we wściekłość.

Jak pana ojciec reagował, gdy zaczęła się nagonka? Wściekał się?

Nigdy nie słyszałem, żeby ojciec przeklinał. Kiedy jest zły, zniża głos i staje się niezwykle uprzejmy. Otaczający go ludzie bali się tego bardziej niż krzyku.

Więzień nie okazuje strachu. Publikuje w Rosji i za granicą, choć idzie za to do karceru. Czy taka hardość jest słuszną postawą?

Nie mnie to oceniać. Sam zapewne nie zdecydowałbym się iść do więzienia, by dochować wierności zasadom: mam rodzinę, małe dziecko.

Ale czy rozumie pan ojca? Dał się aresztować i po latach odsiadki widujemy go uśmiechniętego?

Ojciec uczestniczy w życiu politycznym Rosji. Demonstruje, że nie dał się złamać. Twardo opowiada się za demokracją i społeczeństwem obywatelskim. Dlatego nie widzę możliwości układów z władzą. Nawet gdyby ojciec zamilkł - Putin wie, czego się po nim spodziewać.

Przyznam, że oglądając film "Chodorkowski", myślałam o Rosji: straszny kraj! Ogromny, nieruchawy, w którym niemożliwe są zmiany.

Obserwacja słuszna, ale głęboko niesłuszne wnioski. Rosja już się zmieniła: dorobiła się klasy średniej, która jest motorem postępu. Dotąd ludzie się bogacili: mieszkanie, samochód. Teraz zapragną bezpieczeństwa. A bezpieczeństwo to także modernizacja ekonomiki, żeby nie zależeć od cen ropy. Przy chwiejnym kursie rubla spadnie dostępność nawet podstawowych towarów. Wybuchy niezadowolenia społecznego wymuszą zmiany.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':