http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Niezmienna żądza władzy

Joanna Derkaczew
2012-02-06, ostatnia aktualizacja 2012-02-01 15:26

Adaptując słynny film Viscontiego, Grzegorz Wiśniewski nie szukał aktualnych odniesień. Stworzył uniwersalną opowieść o skutkach banalnych niegodziwości.

''Zmierzch bogów'' w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego
Fot. TVP
''Zmierzch bogów'' w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego
Zmierzch bogów
spektakl, Polska 2011, reż. Grzegorz Wiśniewski, wyk. Mariusz Bonaszewski, Władysław Kowalski, Dorota Kolak, Mirosław Baka
TVP Kultura wtorek 20:20


Znakomity spektakl z gdańskiego Teatru Wybrzeże to wariacja na temat niepokojącego filmu z 1969 r. Oryginał Luchina Viscontiego w niezwykły sposób łączył temat wielkich pieniędzy, wielkich namiętności i wielkiej polityki.

Reżyser wywodzący się z wpływowej mediolańskiej rodziny (większość pałaców stawiali tam jego przodkowie) stworzył osobisty obraz dynastii zniszczonej przez obsesje seksualne, dekadencję i nazizm. Pokazał wielopokoleniową rodzinę niemieckich przemysłowców w momencie ważnej decyzji. Von Essenbeckowie walczą o kontrolę nad rodzinnymi przedsiębiorstwami, ale w istocie podejmują wybory moralne. Przyłączyć się do Hitlera? Postawić na produkcję armat, czołgów? Czy zaryzykować opór? "Zmierzch..." był przełomem w spojrzeniu na korzenie ideologii. Wagnerowski entourage, włoski neorealizm, perwersja - film był estetycznym szokiem, intelektualną prowokacją, a jednocześnie pierwszym dziełem podejmującym kwestię odpowiedzialności przemysłu za sukces faszyzmu.

Grzegorz Wiśniewski nie szukał dla dzieła Viscontiego aktualnych kontekstów. Stworzył opowieść o degenerującej żądzy władzy. Wplótł w scenariusz fragmenty "Makbeta", zbudował monumentalną scenografię przywodzącą na myśl pałace wymarłej cywilizacji. W tej symbolicznej przestrzeni każda zbrodnia jest zbrodnią popełnioną przez konkretnego człowieka. Wiśniewski pokazuje nie tyle zmierzch "bogów", ile skutki banalnych ludzkich niegodziwości.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':