Teraz będzie to wzajemne, a telewizor weźmie na nas rewanż.
Urządzenie to rozpoznaje gesty, polecenia głosowe, a także twarz oglądającego. Musi się głównie nauczyć, kiedy polecenie "zamknij się" odnosi się do innych członków rodziny, a kiedy do telewizora. Widzowie o niskim autorytecie mogą nie mieć posłuchu nawet u odbiornika, który - jak pozostali domownicy - nie będzie uwzględniał ich głosu.
Telewizor taki musi ponadto poznać profil psychologiczny każdego widza: u wielu najgorsze bluzgi, jakie kierują w stronę ekranu, są właśnie znakiem, że program ich wciągnął. Sygnałem do zakończenia transmisji jest zaś błogość widza, bo oznacza, że zasnął.
Łatwo może się zdarzyć, że telewizor - kierując się naszym wyglądem - będzie się nam zawsze włączał na telewizję
disco polo. Wybieranie TVP Kultura może się stać jeszcze rzadsze, bo na oko to prawie nikt nie wygląda na jej widza.
Trzeba się jednak liczyć z błędnym rozpoznawaniem osób. Skoro pokazywana w reportażu ze szkoły mała dziewczynka podpisywana jest jako "matka ucznia", jej telewizor włączyłby od razu program "Seks po porodzie".