http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Galeryjki czy galerianki

Michał Ogórek
2012-02-03, ostatnia aktualizacja 2012-02-01 13:00

W radiu usłyszałem cudny dialog będący najtrafniejszą diagnozą społeczną: "A ile pan butelek wódki rocznie wypija? - Nie wiem, bo w ogóle nie piję".

Michał Ogórek
fot.
Michał Ogórek
Jest to jedyne sensowne wytłumaczenie publikowanych u nas danych ekonomicznych, np. o stale rosnącej średniej pensji. "A jaką podwyżkę pan rocznie dostaje? - Nie wiem, bo w ogóle nie dostaję".

Charakterystyczna jest zmiana znaczenia pojęcia "galery", które tradycyjnie oznaczało rodzaj więzienia, na jakie skazywano katorżników, na "gallery" jako centrum coniedzielnej katorgi sklepowej, na którą skazał nas rozwój gospodarczy. "Galeria" stała się "odbiciem świata, w którym żyją Polacy, stąd mogą identyfikować się z losem bohaterów" - napisano o serialu, jaki pod takim właśnie tytułem uruchamia Telewizja Polska. Galeria jako uniwersum i polski los.

Polski film - w przejmujących "Galeriankach" - wcześniej sportretował galerie handlowe jako miejsce narodzin nowego obyczaju uczennic, grupowo prostytuujących się tylko po to, aby móc tam kupić krem czy komórkę. Galeria jest tam równocześnie celem, środkiem i powodem nie tyle życia Polaków, co współżycia z Polakami (a i z cudzoziemcami, jak się trafią) na parkingu podziemnym.

Mamy tu jak na dłoni różnicę pomiędzy prawdziwym filmem, który stara się pokazać życie tak, abyśmy się o nim jak najwięcej dowiedzieli, a serialem, który stara się je przedstawić tak, żebyśmy zapomnieli nawet to, co o nim już wiemy.

"Jak korzysta pan z galerii handlowej? - Nie wiem, bo w ogóle nie korzystam".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':