http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Finałowa dwudziestka Nike 2008: "Bieguni" Olgi Tokarczuk

Marek Radziwon
2008-06-05, ostatnia aktualizacja 2008-10-05 18:31

Codziennie prezentujemy po jednej z 20 książek nominowanych do tegorocznej Nagrody Literackiej "Nike". Dziś powieść Olgi Tokarczuk

Bieguni, Olga Tokarczuk, Wydawnictwo Literackie, Kraków
Bieguni, Olga Tokarczuk, Wydawnictwo Literackie, Kraków
SERWISY
Bieguni

Olga Tokarczuk

Wydawnictwo Literackie, Kraków

Niektóre szkice są krótkie - to małe notatki, czasem jedno spostrzeżenie spisane na kolanie. Inne to obszerne, samodzielne opowiadania. Chociaż mają różnych bohaterów, dzieją się w rozmaitych miejscach i w rozmaitych epokach, zebrane w jednym tomie wiele zyskują.

Pozornie "Bieguni" są opowieścią o podróży. O lotniskach, hotelach, przypadkowych znajomościach, egzotycznych wycieczkach, letnikach w słomkowych kapeluszach, którzy pakują się do samolotów obładowani tandetnymi pamiątkami, plastikowymi posążkami Buddy. W rzeczywistości to opowieść o różnych formach poszukiwania. Czego? Właściwie nie wiadomo. Sensu? Celu?

Tytuł dała tej książce sekta rosyjskich starowierów, którzy sądzili, że oprzeć się szatanowi panującemu nad światem mogą tylko ci, którzy są w ciągłym ruchu, w nieustannej wędrówce. Jak powiada jedna z bohaterek, moskiewska bezdomna: "Wszystko, co ma swoje stałe miejsce w tym świecie, każde państwo, kościół, rząd ludzki, wszystko, co zachowało firmę w tym piekle, jest na jego usługach. (...) Wszystko, co zatrzymuje: domy, fotele, łóżka, rodziny, ziemia, sianie, sadzenie, doglądanie, jak rośnie. Planowanie, czekanie na rezultaty, wykreślanie rozkładów, pilnowanie porządków".

Do najlepszych fragmentów "Biegunów" należą długie teksty, właśnie historia Annuszki, która ma dom i rodzinę, ale postanawia pewnego dnia zamieszkać w moskiewskim metrze. Po co? Annuszka nie wie. Żeby spróbować innego życia, życia naturalnego, pierwotnego, odartego z przyzwyczajeń, obowiązków, drobiazgów, ograniczonego do egzystencji podstawowej? Żeby sięgnąć do niewyrażalnej tajemnicy, poczuć bycie prawdziwe?

Świetna jest także m.in. historia Kunickiego, młodego mężczyzny, którego żona i mały synek zaginęli w czasie urlopu w Chorwacji. Kolejne rozdziały czyta się jak powieść sensacyjną - mężczyzna organizuje poszukiwania, stawia na nogi lokalną policję, zresztą wszystkie te wysiłki nie przynoszą rezultatu. Powody zniknięcia żony wyjaśniają się - są tajemnicze i na kryminał się nie nadają. Co pcha tę kobietę do nagłego zerwania ze światem, jaki działa impuls i jaka tęsknota? Skąd rodzi się w niej potrzeba, której może i sama nie rozumie, spróbowania życia nierozsądnego, bez planów i bez potrzeb, z dala od wszystkiego?

W powieści Tokarczuk powracają stałe rekwizyty - wśród najważniejszych wielkie słoje z ludzkimi narządami preparowane przez wybitnych naukowców swoich epok. W niektórych opowiadaniach to anatomia zamierzchła, sprzed wieków, kiedy indziej nowoczesna nauka we współczesnej odsłonie. Dziedzina symboliczna, stworzona przez tych, którzy chcieli odkryć tajemnicę, zajrzeć do wnętrza ludzkiego ciała, wniknąć w ciało i przez nie odkryć, zrozumieć duszę.

Bo "Bieguni" są opowieścią o rzeczach, sprawach i sytuacjach, które nie poddają się racjonalnym wyjaśnieniom, których nie sposób przewidzieć ani zaplanować. Mówią o dziwnym rozedrganiu, o niepokoju, który trawi ludzi od wieków, o niejasnych, niezdefiniowanych pragnieniach ludzkich. Jeden z bohaterów powieści, Filip Verheyen, XVII-wieczny lekarz holenderski, naukowiec, badacz anatomii ludzkiej powiada pod koniec życia: "Dziś mogę zadać sobie to pytanie: Czego szukałem?".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':