http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Bronisław Świderski: Asystent śmierci

Marek Radziwon
2008-05-15, ostatnia aktualizacja 2008-05-15 14:16

Bronek (autor obdarzył bohatera własnym imieniem i nazwiskiem), depresyjny sześćdziesięciolatek, emigrant mieszkający w Danii, po serii niepowodzeń życiowych trafia do marnej pracy w hospicjum

Asystent śmierci, Bronisław Świderski, WAB, Warszawa
Asystent śmierci, Bronisław Świderski, WAB, Warszawa
Bronisław Świderski
Fot. PIOTR WOJCIK
Bronisław Świderski
ZOBACZ TAKŻE
Staje się, jak w tytule, asystentem śmierci, opiekuje się starym, umierającym mężczyzną i snuje gorzki monolog o swoim własnym życiu: "kiedy uznasz, że moje życie nic nie jest warte i lepiej, bym ci dalej nie mówił, a może nawet, żebym popełnił samobójstwo, to mrugnij po prostu powiekami... wystarczy nawet jedną powieką" - mówi do starca. Formuła powieści jest dość szeroka - monologi Bronisława niejednokrotnie przypominają esej.

Powieść

Asystent śmierci, Bronisław Świderski, WAB, Warszawa

  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów