Sieniewicz zawsze zdradzał zacięcie społeczne. W nominowanym do Nike w roku 2004 "Czwartym niebie" krytyce poddawał świat, w którym trzeba szybko i tanio kupić, żeby równie szybko i drogo sprzedać. Oddać się firmie znaczyło tam bez mała zaprzedać diabłu. Tym razem Sieniewicz buduje wizję świata sterroryzowanego przez młodość. Motto "Rebelii" brzmi: "były to czasy, gdy młode twarze uchodziły za święte obrazy". Całość bardziej jeszcze niż poprzednie powieści Sieniewicza oddala się od realizmu a zbliża ku grotesce. Grupa energicznych staruszków wsparta przez 30 letniego, czyli gwałtownie starzejącego się bohatera zaczyna działać. Starcy w natarciu.