"- Pan kogoś odprowadza?/ - Nie. Ja tu tylko czekam./ - Na kogoś, kto ma przyjechać?/ - Nie. Ten ktoś już odjechał" - pisze Andrzej Mandalian. Warszawski Dworzec Centralny, chociaż przedstawiony konkretnie i realnie jest pretekstem symbolicznym do obrachunku z przeszłością, do wspomnień i pożegnań. Tom jest jakby przygotowaniem do długiej drogi, np. w wierszu "A więc to jest ten peron z którego niebawem odjadę". Albo w wierszu "Wszyscy moi umarli": "Chłopcy z pół startych wspomnień,/ zuchwali i młodzi.../ Dziewczęta z dawnych półszeptów, szelestów i dotknięć.../ Ni po was śladu na piasku, ni kręgów po was na wodzie./ Gdzie żeście moi, wyblakli tak wielokrotnie".