Mimo deszczu padającego od rana na placu przed pomnikiem zebrał się tłum. O godz. 12 ludzie rozstąpili się w szpaler. Edelman, ostatni żyjący dowódca powstania, pod pomnikiem położył żonkila i czerwoną różę. Pochód ruszył dawnymi ulicami getta. Zatrzymał się pod pomnikiem Szmula Zygielbojma, który w 1943 r. popełnił w Londynie samobójstwo, by wstrząsnąć niedowierzającym Zagładzie światem, przy kurhanie przy ul. Miłej, gdzie spoczywa dowódca powstania w getcie Mordechaj Anielewicz oraz na Umschlagplatzu.
W sobotę zakończyły się też oficjalne obchody 65. rocznicy powstania przygotowane przez Fundację Shalom i Kancelarię Prezydenta. O godz. 13 w mieście zawyły syreny, kompania honorowa Wojska Polskiego oddała salwę, a ludzie chwycili się za ręce, tworząc dookoła placu na Muranowie Łańcuch Pamięci.
Źródło: Gazeta Wyborcza