http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dwa kwiaty od Marka Edelmana

Grzegorz Lisicki
2008-04-21, ostatnia aktualizacja 2008-04-21 12:34

Kilkaset osób towarzyszyło Markowi Edelmanowi w drodze do pomnika Bohaterów Getta w Warszawie, gdzie jak co roku 19 kwietnia - w rocznicę powstania - przyniósł kwiaty.

Marek Edelman jak co roku przyniósł pod pomnik Bohaterów Getta kwiaty
Fot. Wojciech Olkuśnik
Marek Edelman jak co roku przyniósł pod pomnik Bohaterów Getta kwiaty
ZOBACZ TAKŻE
RAPORTY
Mimo deszczu padającego od rana na placu przed pomnikiem zebrał się tłum. O godz. 12 ludzie rozstąpili się w szpaler. Edelman, ostatni żyjący dowódca powstania, pod pomnikiem położył żonkila i czerwoną różę. Pochód ruszył dawnymi ulicami getta. Zatrzymał się pod pomnikiem Szmula Zygielbojma, który w 1943 r. popełnił w Londynie samobójstwo, by wstrząsnąć niedowierzającym Zagładzie światem, przy kurhanie przy ul. Miłej, gdzie spoczywa dowódca powstania w getcie Mordechaj Anielewicz oraz na Umschlagplatzu.

W sobotę zakończyły się też oficjalne obchody 65. rocznicy powstania przygotowane przez Fundację Shalom i Kancelarię Prezydenta. O godz. 13 w mieście zawyły syreny, kompania honorowa Wojska Polskiego oddała salwę, a ludzie chwycili się za ręce, tworząc dookoła placu na Muranowie Łańcuch Pamięci.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

3 głosy

Brak komentarzy