http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ksiądz o tragedii w szpitalu: Nie wydaję wyroków

rozmawiał Wojciech Tymowski
2008-09-28, ostatnia aktualizacja 2008-09-28 22:55

Obiektywnie rzecz biorąc, to czyn zbrodniczy. Uśmiercać nikogo nie wolno. Ale byłbym ostatnim, który w obliczu takiej strasznej tragedii chciałby rzucać gromy.

Wojciech Tymowski: Starszy mężczyzna śmiertelnie zranił brzytwą swoją ciężko chorą żonę leżącą w warszawskim szpitalu przy Stępińskiej. Sam usiłował popełnić samobójstwo, ale został odratowany. Z listu, który zostawił wynika, że chciał ulżyć żonie w cierpieniu spowodowanym chorobą. Co o takiej tragedii może powiedzieć ksiądz?

Ksiądz dr Jan Kaczkowski, dyrektor hospicjum domowego w Pucku, uczestnik kampanii "Umierać po ludzku": Nie chcę niczego szufladkować ani upraszczać, znam za mało szczegółów....


pozostało 85% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':