I tak było przez wieki. I tak jest nadal. Lekarze leczą, a gdy choremu przyjdzie umierać, trwożliwie zostawiają go - i jego rodzinę - w cierpieniu, w samotności.
Nasza akcja "Umierać po ludzku" to bunt przeciw czynieniu ze śmierci tabu. Studenci medycyny organizując serię warsztatów o umieraniu, włączają się do akcji. Chcą się uczyć sztuki prowadzenia pacjenta i jego rodziny przez ciemne wody Styksu. Nie chcą się bać śmierci, chcą się z nią oswoić. Więcej - chcą wiedzieć, co robić z pacjentem, którego leczyć już nie można. Odkryli, że tego można się nauczyć nie tylko w sensie technicznym, także - głęboko ludzkim.
Mamy nadzieję, że rektorzy uczelni medycznych, a także minister nauki i szkolnictwa wyższego podzielą studencką diagnozę. Że w sześcioletnim programie nauczania studenta medycyny znajdzie się miejsce na umieranie.