http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Raporty >  Jan Turnau

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Testament Papieża - komentarz Jana Turnaua

Jan Turnau
2005-04-07, ostatnia aktualizacja 2005-04-07 19:49

ZOBACZ TAKŻE
"Nie pozostawiam po sobie własności..." Jako świecki, potem ksiądz, potem hierarcha krakowski chodził niemal obdarty, prosił podobno, by do Watykanu przywieźć tylko książki i buty turystyczne; ciekawe, co z tymi rzeczami się stanie. Może to owe "rzeczy codziennego użytku, którymi się posługiwałem", które prosi rozdać wedle uznania. Na pewno będą traktowane jak relikwie. I bardzo dobrze, byle bez przesady obśmianej przez ks. Kracika w jego świetnej książce.

"Notatki osobiste proszę spalić" - jeśli ta ostatnia wola zostanie spełniona, to niech będzie i następna: "Grób w ziemi, bez sarkofagu". Sarkofag Pawła VI został tylko posypany ziemią - może teraz kardynałowie okażą więcej posłuszeństwa Papieżowi.

Będą mieli jednak trudniejszy problem: gdzie grób? Papież prosi, by ewentualnym prośbom biskupów polskich "w miarę możliwości uczynili zadość". Na Wawelu tylko serce? Jakoś mi ta chirurgia pośmiertna - choć tak tradycyjna (Chopin, Piłsudski) - wydaje się dziwna, choć dodatkowo symbolem są słowa: "serce w szczególny sposób się zwraca do mojej ziemskiej ojczyzny"...

A gdyby ten grób był jednak w Polsce? Pius IX został pochowany poza Bazyliką św. Piotra, więc jest ten stosunkowo niedawny (XIX wiek) precedens.

Co to za kraj szczególnego prześladowania chrześcijan, o którym Papież czytał w czasie rekolekcji (zapewne watykańskich - dla Niego i Kurii Rzymskiej)? Myślę, że najstraszniej było w Albanii, ale warto wiedzieć, że w Związku Sowieckim zginęło m.in. kilkuset biskupów prawosławnych.

Nie sposób nie zatrzymać się myślą nad słowami dotyczącymi śmierci, ostatniego Przejścia, czyli Paschy. Nad proroczymi słowami, że "Chrystus uczyni ją pożyteczną dla tej największej sprawy, której staram się służyć: dla zbawienia ludzi, dla ocalenia rodziny ludzkiej, a w niej wszystkich narodów i ludów". Jak ta śmierć była pożyteczna dla zjednoczenia w żałobie rodziny ludzkiej. Była już w historii jej podobna? Owszem, Jezus umarł, "aby rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno" (Ewangelia Jana). Tyle tylko, że jeszcze do niedawna chrześcijanie nie za bardzo dbali o tę sprawę Jezusa. Jego sługa Jan Paweł II dbał.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów