http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Śmierć Barbary Blidy. Była osaczona i bezbronna

Rozmawiali Agnieszka Kublik, Wojciech Czuchnowski
2009-04-28, ostatnia aktualizacja 2009-04-27 17:13

Jarosław Kaczyński ogłosił, że PiS ujawni układy. Więc funkcjonariusze nie tyle szukali przestępstwa, ile owego mitycznego układu - mówi Ryszard Kalisz (SLD), szef sejmowej komisji śledczej ds. samobójczej śmierci Barbary Blidy

23 września 2001 r. Barbara Blida przed swoim domem w Siemianowicach Śląskich
Fot. Eliza Oleksy / AG
23 września 2001 r. Barbara Blida przed swoim domem w Siemianowicach Śląskich
Ryszard Kalisz
(Lewica), szef sejmowej
komisji śledczej
ds. tragicznej śmierci
Barbary Blidy
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Ryszard Kalisz (Lewica), szef sejmowej komisji śledczej ds. tragicznej...
ZOBACZ TAKŻE
Agnieszka Kublik, Wojciech Czuchnowski: Kiedy po raz pierwszy zwycięska ekipa PiS wpadła na pomysł, żeby znaleźć lewicowy układ na Śląsku?

Ryszard Kalisz: Niemal od razu. Zaprzysiężenie rządu Kazimierza Marcinkiewicza odbyło się 31 października 2005 r. A już w połowie listopada prokurator Jacek Krawczyk, który prowadził śledztwo przeciwko Barbarze K. w sprawie wyłudzania rządowych dotacji na usuwanie szkód górniczych, dostał polecenie napisania notatki, czy w jego materiałach jest coś na Blidę. Polecenie wydał zastępca prokuratora rejonowego w Katowicach Krzysztof Sierak.

Przed komisją śledczą Sierak się tego wypierał.

- Wypierał się, że cokolwiek wiedział o sprawie Blidy. Natomiast Krawczyk zeznał, że Sierak był bardzo aktywny w szukaniu czegoś na Blidę. Odkryliśmy odręczne notatki Sieraka na aktach sprawy Krawczyka. Przeprowadziliśmy między nimi konfrontację. To Krawczyk mówił prawdę.

Zresztą jak prześledzimy karierę Sieraka w czasach PiS, to widać wyraźnie, że kierownictwo PiS-owskiej Prokuratury Generalnej miało do niego bardzo duże zaufanie. Błyskawicznie awansował. W dwa lata przeszedł z prokuratury rejonowej na najważniejsze pozycje w Prokuraturze Krajowej.

Sierak, zeznając przed komisją i pod przysięgą, skłamał?

- Prokuratura w Warszawie z urzędu prowadzi postępowanie przygotowawcze w sprawie jego fałszywych zeznań. Już zwróciła się do nas o wszelkie dokumenty - i jawne, i tajne - w sprawie zeznań Sieraka.

Krawczyk, mimo nacisków ze strony Sieraka w styczniu 2006 r. sporządził akt oskarżenia przeciwko Barbarze K., ale nie przeciw Blidzie.

- Tak. Bo przeciwko Blidzie niczego nie było. Krawczyk miał tylko wątpliwości dotyczące umowy z 1998 r. między Blidą a K. Barbara K. zadeklarowała, że sfinansuje remont basenu w letniskowym domu Blidy w Szczyrku. W zamian Blida na dziesięć lat udostępni w nim pokój Barbarze K. Krawczyk poprosił urząd kontroli skarbowej o sprawdzenie, czy z tytułu tej umowy należą się świadczenia na rzecz fiskusa. Kontrolerzy uznali, że nie.

Sierak żądał jednak od Krawczyka wyjaśnień, dlaczego Blidzie nie postawiono zarzutów.

- Tak. A dwa miesiące później w Warszawie prezes PiS Jarosław Kaczyński przegląda przywiezione mu do siedziby partii akta mafii paliwowej. Moja hipoteza jest taka, że te dwie sprawy, paliwowa i Blidy, jakoś się łączą. Bo od tego momentu zainteresowanie kierownictwa prokuratury sprawą mafii paliwowej bardzo się zmniejszyło, a Blidą - zwiększyło.

Kaczyński zorientował się, że śledztwo w sprawie mafii paliwowej nie przyniesie medialnych sukcesów?

- Moja teza jest inna: może zobaczył coś, co dotyczyło jego środowiska politycznego, i uznał, że nie opłaca mu się tej sprawy ruszać?

Czy Kaczyński uznał, że sprawa Blidy może okazać się sukcesem medialnym, bo wreszcie będzie dowód na istnienie układu?

- To jest hipoteza, którą i komisja, i prokuratura powinny weryfikować. Bo nagle mniej więcej w tym samym czasie, kiedy Kaczyński czyta akta prokuratorskie mafii paliwowej, następuje znaczące zainteresowanie sprawą Barbary K. w kontekście Blidy.

Dochodzi nawet do tego, że już po zamknięciu śledztwa przeciwko K., po sporządzeniu aktu oskarżenia w marcu 2006 r. ze sprawy K. został wyłączony wątek dotyczący Blidy. Chodziło o rzekome pośrednictwo Blidy w przekazaniu w imieniu Barbary K. łapówki 80 tys. prezesowi Rudzkiej Spółki Węglowej. Prokurator złamał prawo, bo prawo pozwala na wyłączanie wątków tylko przed zamknięciem śledztwa.

Kto wyłączył ten wątek?

- Trudno to ustalić. I potem dochodzi do działalności operacyjnej ABW.

Czyli? Agencja K. podsłuchiwała, inwigilowała?

- Nic więcej nie powiem, bo to tajemnica państwowa. Barbara K. siedzi w tym czasie w areszcie i jest operacyjnie badana przez ABW w sposób często niejawny. W ten sposób Agencja zdobywała wiedzę.

  • 95 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':