http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dajcie żyć jerzykom!

Adam Wajrak
2011-06-29, ostatnia aktualizacja 2011-06-30 11:04

Jerzyk
Jerzyk
Adam Wajrak

O tym, że bez sensu i bezprawnie niszczy się gniazda jerzyków, piszę co roku i mam zamiar o tym pisać, dopóki choć jeden taki przypadek będzie miał miejsce. A znów dostałem wiele listów na ten temat. Oto opowieść pani Izy:

ZOBACZ TAKŻE
"Mieszkam w bloku na jednym z większych osiedli w Poznaniu, gdzie zarządzający zdecydowali o ocieplaniu budynków. Są to bloki 11-piętrowe, polubiły je jako swoje miejsca siedliskowe jerzyki. Może nieco bezmyślnie my, mieszkańcy bloków, korzystaliśmy z ich opieki. Bo one skwapliwie polowały na uciążliwe dla nas owady. W zamian wykorzystywały każdą dziurkę w budynkach na swoje gniazda. Ale co się dzieje? Ocieplają. Likwidują starannie siedliska jerzyków. Nie są ważne przepisy stojące w obronie naszych obrońców. Zwróciłam się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu z prośbą o pomoc. Cytowałam przepisy, tłumaczyłam, że są powołani do tego, by w tej sytuacji nie być bezczynni. Pięknie pokazali mi, że niestosownie się zachowuję. Odłożyli sprawę, a mnie grzecznie skierowali do prokuratury. Może po to, bym usłyszała po roku jej działania: "Ze względu na małą szkodliwość społeczną...".

Dziwi mnie brak reakcji poznańskiej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Tym bardziej że wykładnia Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska jest jasna: nie wolno ocieplać budynków w okresie lęgowym jerzyka, bo jest to złamanie ustawy o ochronie przyrody. A jeżeli jakaś spółdzielnia musi to robić latem, to powinna mieć na to zgodę Głównego Dyrektora Ochrony Środowiska. Mało tego, przed remontem wykonawca powinien z pomocą doświadczonego ornitologa określić, gdzie jerzyki mają gniazda. Jeżeli prace były wykonywane poza sezonem lęgowym, gniazda zniszczono, a otwory, w których gnieździły się ptaki, zamurowano, to powinny zostać powieszone budki, żeby jerzyki miały gdzie wrócić w następnym roku. Tyle mówi wykładnia GDOŚ.

Od siebie dodam, że zamurowanie gniazd tych ptaków jest wyjątkowym draństwem. Młode jerzyki są bardzo odporne na brak pokarmu. Nie umrą w kilka dni, ale mogą cierpieć nawet siedem tygodni. Zamurowywanie gniazd jerzyków to najzwyklejsze znęcanie się nad zwierzętami.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2
  • 1
  • 1
  • 11
  • 11
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    73 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':