Znowu 17-latek wsiadł za kierownicę. Był pijany/odurzony i znowu zabił. I nie pomogą chóry oburzonych, natchnionych itp. oszołomów, tylko praca u podstaw, czyli:
1.) Dyskoteka kończy się o określonej godzinie. Każda dyskoteka. Dlaczego mniej więcej o tejże godzinie koło dyskoteki nie ma ŻADNEGO patrolu policji/straży miejskiej/komitetu obrony życia (ORMO, różańcowy, jaki kto chce) w celu prewencyjnego niedopuszczenia do tego, co potem jest powodem nieszczęść - siedem osób w aucie, nastolatek za kierownicą itp.
2.) Dlaczego ładuje się miliony w nic nie dające fotoradary, gdy tymczasem w dużych miastach główne nieszczęścia dzieją się na skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych. Czy te radary łapią odurzonych, przejeżdżających na czerwonym świetle, nieletnich, bez prawa jazdy? Nie. One służą li i jedynie zarobkowi ich producentów, i pozyskiwaniu środków na utrzymywanie kolejnych, nic nierobiących urzędasów.
A skoro już wysyłam ten list, to bardzo proszę o jeszcze jedną statystykę - jaki procent sprawców wypadków poruszał się samochodami służbowymi. I ubezpieczmy wreszcie także kierowcę, a nie tylko pojazd.