http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

List tygodnia WO - marzyli o wielkim mieszkaniu

Marta
2008-10-26, ostatnia aktualizacja 2008-10-26 18:32

Marzy im się przestronne mieszkanie, gdzie będą mogli się zestarzeć i powitać potomstwo


Fot. Agata Jakubowska
ZOBACZ TAKŻE
Młode małżeństwo, mieszkają u jej rodziców. On marzy o własnym lokum. Ona zgadza się od razu. Rodzice zachęceni aktywnością swoich dzieci obiecują wnieść całkiem pokaźny wkład gotówkowy. To jednak zdecydowanie za mało. Maszyna kredytów rusza. Marzy im się przestronne mieszkanie, gdzie będą mogli się zestarzeć i powitać potomstwo. On wie, że już parę lat mieszkam na przysłowiowym 'swoim'. Pyta, czy lepsze są cztery pokoje na trzecim piętrze (80 m kw. i 700 tys. zł), czy może trzy (60 m kw. i 600 tys. zł), za to na parterze i z ogródkiem. Mówi, że przy łącznych dochodach 6 tys. zł z łatwością będą mogli spłacać kredyt. Że nie boi się rat o niebotycznej wysokości ponad 2 tys. zł.

Słucha. Ja mówię. Informuję go, ile miesięcznie kosztuje czynsz w moim 50-metrowym mieszkaniu, ile wydaję na prąd, gaz i wodę, wywóz śmieci. Opowiadam o osiedlowych funduszach remontowych i inwestycyjnych. Mówię, że nadal pożyczam od rodziców na większe zakupy. Dodaję o kosztach związanych z dzieckiem, które za miesiąc pojawi się na świecie, o planowanych urlopach. On słucha mnie cierpliwie, aby chwilę potem powiedzieć tylko: 'To jak wy na to wszystko zarabiacie?'. Dzień później dzwoni do banku. Pyta 'doradcę inwestycyjnego' o zdolność kredytową. Okazuje się, że krach inwestycyjny w krótkim czasie zmniejszył ją o ponad 150 tys. zł. Na rynku kropla, dla nich jednak różnica standardu życia. Już nie ma marzeń o 80 m. Boją się wysokiego czynszu. Spłat. Wzrastających rat. Wskaźników giełdowych. Czytają, nie zawsze rozumiejąc. Myślę o nich ze współczuciem. Wiem, że zderzenie z rzeczywistością będzie dla nich bardzo bolesne. Brali ślub niewiele ponad trzy miesiące wcześniej. I już myślą, co można było zrobić inaczej.

Czekamy na Wasze listy: listydogazety@gazeta.pl



Źródło: Wysokie Obcasy
  • 24 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów