Nie wkładać 100 funtów
W ubiegłym roku otrzymałam od syna z zagranicy list polecony i ubezpieczony przez angielską pocztę. W kopercie powinno być 100 funtów, ale dotarła okradziona. Na moją reklamację poczta odpowiedziała bezdusznie i arogancko, że do kopert nie wkłada się pieniędzy. Odpowiedziałam, że Poczcie Polskiej daleko do cywilizowanego świata. Reakcji nie było. Krystyna
Koperta oprawiona profesjonalnie
Za komuny wysyłałem rodzinie dolary w listach. Nigdy nic nie zginęło. Trzy lata temu wysłałem kuzynce 20 dolarów. Pieniądze zostały wyjęte profesjonalnie - koperta wyglądała jakby była nienaruszona. K.W., Providence, USA
Paczki na święta
Niestety, to smutna prawda. W grudniu przed świętami została nadana do nas paczka z Berlina z koszulkami dla dzieci i słodyczami - nigdy nie dotarła. Pod koniec czerwca również z Berlina została wysłana dla nas koperta z płytą CD - nie dotarła. Moja żona była na poczcie z pytaniem o los tych przesyłek. W odpowiedzi usłyszała: "ma Pani kwitek nadania? Nie! To proszę nie zawracać głowy" - i po temacie. Piotr Piasecki
Moja przygoda z tą pocztą
W pierwszych dniach czerwca tego doku, wysłałem do jednej z filharmonii paczkę z materiałami nutowymi. Przesyłka była ważna i pilna, a więc priorytetowa. Niestety - do adresata nie dotarła. Po - mniej więcej - dwóch tygodniach wróciła do mnie; ale bez nut. Był za to protokół podpisany przez trzyosobową komisję. Owa komisja poinformowała mnie, że "koperta jest pusta"?! Pusta, czyli co? Poczta Polska zwraca mi uwagę, że pustych kopert się nie wysyła? - w dodatku rozciętych?! (nawiasem mówiąc - koperty były dwie, jedna w drugiej). Ta druga, wewnętrzna, dotarła do mnie (a nie do adresata) kilka dni później, już bez protokołu, ale za to z nutami; wtedy była to już jednak przysłowiowa "musztarda po obiedzie".
Śmiem przypuszczać, że też stałem się ofiarą pocztowego złodzieja, lecz trafiła kosa na kamień; zawartość przesyłki nie stanowiła dla niego wartości. Janusz Mencel