http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Na początku był buk. Rozkosznie nielegalna inicjatywa

Wojciech Tymowski
2008-01-04, ostatnia aktualizacja 2008-01-04 10:40

Po przyjeździe do Warszawy poszedłem do sklepu osiedlowego i powiedziałem: "Dzień dobry, nazywam się Jacek i będę u pani robił zakupy". Pani mruknełą: "Nie mam czasu z panem rozmawiać". Musiałem coś z tym zrobić

Pewnego dnia młody menedżer w drodze do ważnej posady pomyślał, że chciałby na swoim osiedlu posadzić drzewo. I nie potraktował tej myśli jak fanaberii, co wywołało wkrótce poważne skutki. Na warszawskich Kabatach wystąpiły zjawiska szerzej nieznane badaczom polskich osiedli: nielegalne czyny społeczne, sąsiedzkie pospolite ruszenie, wybuchy zbiorowego entuzjazmu i publiczne okazywanie życzliwości. Na fali tych uniesień powstał niewielki park....


pozostało 97% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kibole napadli na piłkarzy. Siedmioletnich

Grupa kiboli Arki Gdynia zaatakowała piłkarzy Lechii Gdańsk z rocznika... 2004! Napastnicy zrywali z dzieci koszulki i bili rodziców, którzy stanęli w ich obronie