Książę Andrzej, młodszy brat księcia Karola, jest jednym z bohaterów wielkiej afery pedofilskiej w
USA. Kilka dni temu jeden z brytyjskich brukowców ujawnił, że Andrzej przyjaźnił się ze skazanym trzy lata temu w USA za pedofilię znanym inwestorem giełdowym Jeffrey'em Epsteinem. Jedna z gazet opublikowała nawet zdjęcie Andrzeja obejmującego się w karaibskiej posiadłości Epsteina z 17-letnią dziewczyną.
Dziewczyna ta powiedziała FBI, że została zmuszona przez Epsteina do uprawiania seksu z nim i z jego przyjaciółmi w wieku 15 lat.
Nie ma żadnych dowodów, i nikt nie sugeruje, że Andrzej był jednym z takich właśnie przyjaciół Epsteina. Wiadomo jednak, że w swych posiadłościach w Anglii, USA i na Karaibach Epstein gościł wiele znanych osób, a ich pobyt tam był skrupulatnie rejestrowany przez cały system kamer
wideo.
W notatniku Epsteina znajduje się długa lista polityków, biznesmenów i gwiazd show-businessu z ich prywatnymi numerami telefonów.
Książe Andrzej oficjalnie poinformował kilka dni temu, że zerwał wszelkie kontakty z Epsteinem i jego bliskimi. Brytyjskie media twierdzą jednak, że rząd Davida Camerona jest tak oburzony jego zachowaniem, że chce mu odebrać prestiżowe stanowisko specjalnego przedstawiciela rządu Jej Królewskiej Mości do spraw międzynarodowego handlu.
Książe Andrzej nie ma raczej szans na to, by zasiąść na tronie. Teraz jego szanse są jeszcze mniejsze - nieoficjalnie wiadomo, że FBI może zażądać od niego stawienia się na przesłuchaniu. Andrzej może jednak odmówić zasłaniając się immunitetem dyplomatycznym.