Spot organizacji Marie Stopes International prowadzącej kliniki zdrowia seksualnego, w tym aborcyjne, ukazał się w poniedziałek o 22.10 w prywatnej telewizji Chanel 4. Trwał 30 sekund w przerwie nowego show, który miał przyciągnąć miliony telewidzów.
Po zawoalowanym haśle "Spóźniasz się?" odnoszącym się do spóźnionego okresu widzowie zobaczyli kilka kobiet, a następnie informację o gorącej linii Marie Stopes. Dzwoniąc tam, uzyska się informacje o możliwości poddania się w klinikach organizacji aborcji refundowanej przez Narodową Służbę Zdrowia (NHS).
Już pod koniec zeszłego tygodnia o reklamie pisały wszystkie dzienniki. Konserwatywny "Times" donosił o oburzeniu organizacji kościelnych i przeciwników aborcji. Zdaniem takich organizacji jak ProLife Alliance czy Christian Medical Fellowship Marie Stopes International przekroczyła kolejną nieprzekraczalną granicę, wprowadzając temat przerywania ciąży do telewizji. W dodatku obeszła przepisy zabraniające reklamowania klinik aborcyjnych.
Aborcja oferowana w ramach reklamowanej gorącej linii jest bezpłatna, bo refinansowana z budżetu NHS. I jako taka traktowana jako działalność charytatywna, która nie podlega ograniczeniom reklamowym.
- W tym przypadku reklama telewizyjna nie jest odpowiednim medium - mówi prawicowemu "Daily Telegraph" Mike Judge z Christian Institute. - Nie chodzi w niej o informacje, ale o kampanię zmierzającą do uczynienia z aborcji czegoś normalnego. Aborcja to nie jest kupowanie proszku do prania i nie powinna być reklamowana w TV.
Marie Stopes International tak się broni: - O aborcji trzeba mówić otwarcie. Jest legalna od 40 lat, dokonuje jej jedna kobieta na trzy. Ponadto na 350 tys. różnych zapytań skierowanych przez kobiety do tej organizacji tylko 65 tys. dotyczyło sytuacji z niechcianą ciążą, które skończyły się aborcją.
Kampania informacyjna Marie Stopes Internationales potrwa do czerwca, a reklamówki telewizyjne to preludium do kampanii prasowej.
Brytyjskie prawo aborcyjne uchodzi za najbardziej liberalne w Europie. Zezwala na przerywanie ciąży do 24. tygodnia, o ile dwóch lekarzy oświadczy, iż zabieg w mniejszym stopniu wpłynie na zdrowie psychiczne bądź fizyczne kobiety niż kontynuowanie ciąży. Bezpłatna aborcja jest dostępna po skierowaniu z NHS.
Choć poprzedni rząd Partii Pracy wpompował miliony w edukację seksualną, odsetek niechcianych ciąż wśród nastolatek jest wciąż najwyższy w Europie. Ponad połowa z 42 tys. ciąż wśród nieletnich kończy się aborcją.