http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Janukowycz straszy Polakami

mz
2010-02-02, ostatnia aktualizacja 2010-02-02 01:41

Przed niedzielnymi wyborami prezydenckimi premier Julia Tymoszenko straszy: hotele i ośrodki wypoczynkowe wokół Kijowa zajęły tysiące najemników wynajętych przez jej rywala

Wiktor Janukowycz
Fot. Konstantin Chernichkin REUTERS
Wiktor Janukowycz
Kandydat Partii Regionów Wiktor Janukowycz nic się nie zmienił od 2004 r. i znów chce sfałszować wyborów - zapewniła pani premier w wywiadzie telewizyjnym. - Musimy być twardzi, żeby nie dopuścić go do władzy.

Już przed pierwszą turą 17 stycznia, w której Janukowycz zdobył 35 proc. głosów, a Tymoszenko 25 proc., przed komisją wyborczą stały namioty z najemnikami Partii Regionów. Było ich jednak zaledwie kilkuset. Ludzie Tymoszenko twierdzili wtedy, że to demonstracja siły i jeśli wynik głosowania w drugiej turze będzie nie po myśli Janukowycza, tysiące jego ludzi wyjdą na ulice.

Anektując ulice, Janukowycz chce - twierdzili zwolennicy pani premier - nie dopuścić do powtórki pomarańczowej rewolucji sprzed pięciu lat, która odebrała mu prezydenturę.

Partia Regionów przyznaje, że w najbliższą niedzielę organizuje w Kijowie wielkie festyny z okazji ludowego święta maslenicy obchodzonego w kulturze prawosławnej przed rozpoczęciem Wielkiego Postu. Podczas maslenicy ludzie rzeczywiście uczestniczą w ludowych festynach.

Partia Janukowycza już rozpoczęła montowanie wielkiej sceny i namiotów na placu Michajłowskim w centrum stolicy. Tam ma się odbyć główny festyn, na którym ludzie częstowani będą blinami i herbatą. Jak twierdzą działacze partii, dostali na to zgodę lokalnej administracji.

Przedwyborcze szachy trwają też w parlamencie - w środę odbędzie się jego nadzwyczajna sesja, ponieważ Partii Regionów udało się zebrać podpisy 150 posłów pod wnioskiem w tej sprawie. W porządku obrad jest zmiana prawa wyborczego, m.in. projekt dopuszczenia do pracy komisji wyborczych wszystkich szczebli, nawet jeśli nie będzie w nich kworum. Poprawek jest w sumie blisko 200. Blok Julii Tymoszenko twierdzi, że ich przyjęcie bez odesłania do komisji parlamentarnych byłoby niezgodne z prawem.

Wczoraj wieczorem w publicznej telewizji miała się odbyć debata kandydatów. Janukowycz nie przyszedł. - Mamy dużo pracy i nie zamierzamy uczestniczyć w festiwalu kłamstw, bo w takich akurat zawodach pani Tymoszenko nie prześcigniemy - ogłosił jego sztab. Sam Janukowycz pozwolił sobie nawet na żart, że miejsce kobiety jest w kuchni. Jego przeciwnicy twierdzą, że bał się on debaty, ponieważ nie miałby szans ze znacznie bardziej elokwentną panią premier.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':