http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lenin znów na cokole w Kijowie

Mariusz Zawadzki, Kijów
2009-11-28, ostatnia aktualizacja 2009-11-28 14:16

Kamienny Włodzimierz Lenin, latem mocno poturbowany przez nacjonalistów, znów spogląda z postumentu na plac Besarabski w sercu Kijowa. Tym razem ma ochronę

Ofiara starć
Fot. Russia.ru
Ofiara starć
Powstrzymywany przez przeciwników mężczyzna rzuca pociskiem z farbą w pomnik Lenina
Fot. Russia.ru
Powstrzymywany przez przeciwników mężczyzna rzuca pociskiem z farbą w pomnik...
Nowa plama na kijowskim pomniku Lenina
Fot. Russia.ru
Nowa plama na kijowskim pomniku Lenina
SERWISY
- Trzech milicjantów patrzyło obojętnie jak banderowcy z młotem przystawiali drabinę do Włodzimierza Iljicza! - 25-letni komunista Siergiej Denisow, student politechniki, oburzony opowiada mi o skandalicznym incydencie z 30 czerwca. Pięciu młodych ukraińskich nacjonalistów roztrzaskało głowę i rękę wodza rewolucji październikowej. Mimo bierności milicji zostali potem zidentyfikowani i czekają na wyrok sądu. Ich adwokat przekonuje, że działali z pobudek ideologicznych, a nie chuligańskich.

Również wczoraj na uroczystości odsłonięcia odrestaurowanego za pieniądze komunistów pomnika pojawili się nacjonaliści. Krzyczeli: "Hańba!" i oblali Lenina czerwoną farbą (wyczyścili ją młodzi komuniści). Inne wiadro farby dosięgło weterana z II wojny światowej stojącego z radziecką flagą.

Nacjonaliści obarczają pierwszych przywódców ZSRR winą za Wielki Głód z lat 30. XX w., kiedy na Ukrainie zmarły miliony ludzi. Prezydent Wiktor Juszczenko uznał ten fakt za ludobójstwo i na jego martyrologii próbuje budować ukraińską tożsamość narodową.

Zdaniem komunistów Wielki Głód był "wypadkiem przy budowie systemu sprawiedliwości społecznej", a nie akcją przeciw Ukraińcom. - Lenin i Stalin byli pionierami nowej ideologii - wyjaśnia Denisow i zapewnia, że komunizm jeszcze powróci, ale w wersji bez dawnych błędów i wypaczeń. - Moi rodzice w latach 80. żyli godnie, nie brakowało na mieszkanie ani na jedzenie, mogli iść do lekarza. A dziś ludzie zamienili się w hieny, kiedy złamiesz rękę i idziesz do szpitala, żądają 100 hrywien łapówki. Choć formalnie służba zdrowia jest bezpłatna, bez pieniędzy nie zrobią ci nic! I tak jest ze wszystkim!

Na razie jednak ukraińska bieda nie przekłada się na poparcie dla komunistów. Zbierają w każdych wyborach do 5 proc. głosów, a Petro Symonenko, ich przywódca, choć startuje na prezydenta, nie ma szans. Wczoraj pod pomnikiem była tylko garstka ludzi, niewiele więcej niż milicjantów, którzy mają go od tej pory pilnować.

W Kijowie stoi jeszcze sześciu innych Leninów, ale żaden w tak eksponowanym miejscu jak ten, który kątem oka spogląda na Chreszczatyk, najpopularniejszy deptak w mieście. Zanim stanął tu w 1946 r., przed II wojną reprezentował Związek Radziecki na wystawie światowej w Nowym Jorku. Dziś jednak budzi już tylko emocje radykałów z obu krańców ukraińskiej sceny politycznej. Szykowne dziewczęta, które jak co piątek wyległy na Chreszczatyk, żeby się lansować, nie miały pojęcia o odsłonięciu pomnika, a niektóre nie wiedziały nawet, że Lenin tam w ogóle stoi.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów