http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Grypa i panika

PCG, Margit Kossobudzka
2009-10-31, ostatnia aktualizacja 2009-10-31 12:01

Na Ukrainie histeria i chaos. Rząd ogłosił kwarantannę w dziewięciu obwodach na zachodzie kraju, w tym w dwóch graniczących z Polską. Mer Lwowa prosi Polaków o leki antywirusowe

Wygląda jednak na to, że na Ukrainie nikt nie wie, jaka jest rzeczywista sytuacja. Prezydent Wiktor Juszczenko twierdzi, że zmarło już 11 osób. Premier Julia Tymoszenko i minister zdrowia Wasyl Kniazewycz utrzymują, że wirusa A/H1N1 stwierdzono u11 osób, ale zmarła tylko jedna.

- Dzwoniłem do rodziny w Drohobyczu. Ludzie panikują. Do aptek i lekarzy ustawiają się kolejki - relacjonuje czytelnik "Gazety". Olga Pawiec z Drohobycza dodaje: -Wszyscy, których można wypisać, są wypisywani ze szpitala, by zwolnić miejsca dla chorych na grypę.

Główny inspektor sanitarny polecił dodatkowe środki ostrożności. Podróżni będą informowani na przejściach granicznych, że jeśli wciągu tygodnia po powrocie z Ukrainy wystąpią u nich objawy grypy, powinni zgłosić się do lekarza.

Na razie w województwach sąsiadujących z Ukrainą nie odnotowano wzrostu zachorowań na grypę A/H1N1. Od maja w Polsce było ok. 170 przypadków tej grypy, z czego tylko kilka miało ciężki przebieg.

PCG

Margit Kossobudzka: Co się dzieje na Ukrainie?! Telewizja od wczoraj straszy. Idzie do Polski coś groźnego?

Paweł Grzesiowski, kierownik Zakładu Profilaktyki Zakażeń w Narodowym Instytucie Leków w Warszawie: Jestem zły na to, co pokazują media. To humbug i histeria. Skala rozdmuchania tej sprawy i sianie paniki mnie denerwują.

Ale tam umierają ludzie. Trudno się nie bać.

- Spokojnie! Na Ukrainie nie ma nowego, bardziej złośliwego mutanta grypy A/H1N1 niż ten, którego już mamy u siebie od dobrych kilku miesięcy. Nie nadciąga żadna zaraza, która pokotem położy tysiące Polaków.

Skoro to ten sam zarazek, to dlaczego na Ukrainie umierają, a u nas nie?

- A właśnie. Wygląda na to, że system zdrowotny nie został tam przygotowany do epidemii grypy A/H1N1. Ci ludzie zmarli z powodu powikłań pogrypowych, głównie na zapalenie płuc. To może oznaczać, że nie mieli dostępu do respiratorów - sprzętu rutynowo stosowanego przy kłopotach z oddychaniem. Na zapalenie płuc w Europie już się nie umiera. Nie wiemy też, jak jest z dostępem do leków antywirusowych podawanych w zaostrzeniu grypy. Coś w systemie zdrowotnym Ukrainy najwyraźniej zawiodło.

Z diagnostyką też tam kiepsko. Nawet nie ma pewności, czy to świńska grypa. Próbki od zmarłych dopiero zostały wysłane do Londynu. Można tylko spekulować, patrząc na objawy, ale sądzę, że te spekulacje są trafne.

Świński wirus ma mniej i bardziej zjadliwą formę. Z nie do końca znanych przyczyn u jednych bardziej szaleje, u innych jest spokojniejszy. To może zależeć od klimatu czy grup etnicznych zamieszkujących dany teren, stanu zdrowia społeczeństwa. Może Ukraińcy z jakichś przyczyn są na niego bardziej podatni.

Aż trudno uwierzyć, że nas ta grypa tak omija.

- Wcale nie omija, tylko nie zabija. To tak jak np. w Niemczech. Tam potwierdzono już 30 tys. zachorowań na grypę A/H1N1, a nie było żadnych ofiar.

Ile osób choruje na Ukrainie?

- Żebyśmy to wiedzieli... Zakładając, że leczenia szpitalnego wymaga 10-20 osób na tysiąc chorych [to wskaźniki w Europie], a w szpitalach leży ponad tysiąc Ukraińców, to zakażonych jest od 50 do 100 tys. osób. To szacunkowe dane z największych ośrodków tego kraju.

Co możemy zrobić, żeby ograniczyć ryzyko zakażenia?

- Unikać tłumów, odwracać głowę i odsuwać się o krok od osoby, która kicha i kaszle, często pić, żeby spłukać ewentualne wirusy z gardła. Najważniejsze jest częste mycie rąk albo ich dezynfekcja. Mycie zmywa wirusa, alkohol go zabija. W aptece można za kilka złotych kupić żel do dezynfekcji rąk z alkoholem albo nasączone nim chusteczki.

Podsumowując: spokojnie. Nie nadciąga do nas nic, czego byśmy nie mieli już u siebie.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 25 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów

Ostatni akt ACTA

Po zapowiedzi manifestacji w 60 miastach Niemiec w piątek gruchnęła nieoficjalna wiadomość, że niemiecki rząd zrezygnował z podpisania ACTA!

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W sobotę z ''Gazetą'':

  • Wysokie Obcasy